Napady histeriiu 3-latki-Pomocy!!!

20.11.08, 22:09
Witam
Jestem mamą 3 letniej dziewczynki,która do niedawna była wzorem
dziecka.
We wrześniu zaczęła się jej "przygoda" z przedszkolem a prawie
jednocześnie z tym wydarzeniem koszmar w naszym domu. od dwóch
miesięcy trudno z nią wytrzymać.Na początku składaliśmy wszystko na
kark pójścia do przedszkola,ciężkiego dla niej okresu aklimatyzacji
itd.Teraz jednak lubi przedszkole, super się tam czuje,ma wiele
koleżanek i kolegów, Panie ją chwalą za to sytuacja w domu stała się
nie do opanowania-Ataki szału i histerii .Bywa
że Julia jet wręcz idealna ale czasem....W ciągu dnia wszystko jest
na "nie",mała chce być we wszystkim samodzielna i mieć ostatnie
zdanie w każdej sprawie.Histerie-jak w każdym podobnym przypadku
rozpętują się bez powodu albo z błahych tzn.chce lub nie chce się
ubrać, chce lub nie chce przykryć kołdrą itd.Próbowaliśmy już
wszystkich metod:prośbą,groźbą i tłumaczeniem.wychodzimy z pokoju w
którym Julcia szaleje,pozostawiając ją tam na 3 minuty,ona wtedy
wrzeszczy jeszcze bardziej.Woła"chcę przeprosić" itd, kiedy wracamy
po 3 minutach teatrzyk trwa nadal albo jest jeszcze większy,więc
jest następne 3 minuty i następne,wychodzimy a szał trwa dalej aż
się zmęczy i da się "zagadać" na inny temat.Akcja trwa czasem do 2
godzin.Najgorzej jest nocą kiedy budzi się krzycząc i kopiąc
nogami,odpycha nas i histeryzuje przez godzinę.
Jesteśmy totalnie zmęczenie,absolutnie bezradni i oszołomieni całą
sytuacją.Julia jest jedynaczką,poświęcamy jej maksymalnie dużo
czasu,więc skąd to nagłe zachowanie?

POMOCY!!!!Czy ktoś ma lub miał podobny problem z dzieckiem???Jak
reagować,co robić???czy takie zachowanie po prostu mija czy szukać
gdzieś pomocy???
    • mskaiq Re: Napady histeriiu 3-latki-Pomocy!!! 21.11.08, 10:41
      Twoja corka nie radzi sobie z negatywnymi emocjami. Pod wplywem
      negatywnych emocji pojawiaja sie irracjonalne zachowania, chce i po
      chwili nie chce. W emocjach nie ma rosadku. Musisz poszukac co
      wywoluje negatywne emocje.
      Napisalas ze chce byc niezalezna we wszystkim, czy na to pozwalasz
      czy tez narzucasz jej wlasna wole.
      W przedszkolach czesto zacheca sie do samodzielnosci, jesli dzialasz
      inaczej to u dziecka moze pojawic sie brak zrozumienia dlaczego jest
      inaczej w domu.
      To moze wywolywac wiele negatywnych emocji z ktorymi nie mozesz
      sobie poradzic.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • olusia25 Re: Napady histeriiu 3-latki-Pomocy!!! 21.11.08, 12:52
        Właśnie -nie radzi sobie z negatywnymi emocjami:(
        Co do jej niezależności....-w zależności od sytuacji pozwalam lub
        narzucam jej moją wole np.pozwalam jej wybrac różwą czy zieloną
        spódniczkę ale narzucam że trzeba wstac i iść do
        przedszkola...Wydaje mi się,że akurat to robię prawidłowo-wtedy
        kiedy można -dyskutują z niz i pozwalam jej decydowac ale czasem nie
        może podejmować decyzji 3-latka???-mam racje czy już wszystko mi się
        pokiełbasiło??:)
        • mskaiq Re: Napady histeriiu 3-latki-Pomocy!!! 21.11.08, 23:14
          Robisz dobrze, ale sprobuj dzialac tak aby wszystkie decyzje byly
          jej i takie same jak twoje.
          Naucz ja ze trzeba wstac i isc do przedszkola. Niech bedzie to jej
          decyzja nie twoja. To wymaga pracy, ale mozesz to osiagnac tlumaczac
          jej ze samodzielnosc polega na tym zeby samemu wstawac, mozesz kupic
          jej budzik i to ona bedzie pilnowala swojego wstawania.
          Dajac jej prawo do podejmowania decyzji ktore sama podejmujesz za
          nia obecnie pomoze jej pozbyc sie przyczyn ktore wywoluja negatywne
          emocje. Bedzie tych emocji mniej, w koncu znikna i znikna problemy z
          dzieckiem.
          Serdeczne pozdrowienia.
    • joaska26 Re: Napady histeriiu 3-latki-Pomocy!!! 22.11.08, 13:52
      Jakbym czytała o swojej córce... Tyle że u nas już po sprawie, ufff:-
      ). Próbowałam wielu metod jak ty. Obejrzałam odcinek Super Niani o
      Iwo i Jaśminie. Nie wiem czy faktycznie metody tam pokazane zdały
      egzamin ale wiele rzeczy zmieniłam w swoim postępowaniu. Przede
      wszystkim uświadomiłam sobie że za bardzo od dziecka wymagałam - sam
      się ubierz, sam zjedz, jak coś rozlała czy jej upadło to podnosiłam
      głos, itp. Odkąd się uspokoiłam:-) i zaczęłam działać dziecko jest
      całkiem inne, spokojniejsze, posłuszne, chętnie pomaga. Chwalę ją na
      każdym kroku nawet za błachostki. Co więcej częściej się z nią
      bawię, malujemy, kleimy, urzązamy sklep, restauracje, itp. I na
      koniec, moze to najważniejsze przyznaję jej nagrody w postaci
      sloneczek które sama sobie namalowała. Ma pudełeczko i wrzuca je do
      niego a jak coś zlego zrobi to jej odbieram ale przyznam ze rzadko
      się to zdarza. Potrafi nawet 10 w ciągu dnia zdobyć. Sam sobie
      wybiera nagrodę. Spróbuj tych metod, moze pomogą i życzę ci
      powodzenia bo wiem ze to horror, ty się męczysz, dziecko i koło się
      zamyka.
Pełna wersja