renanna
22.11.08, 00:00
Moja trzyletnia córeczka od dłuższego czasu rozstawia po kątach
wszystkich (którzy sobie na to pozwolą). W autobusie zwraca uwagę
obcym ludziom, aby na nią nie patrzyli, nie uśmiechali się, nie
mówili, nie siadali tu czy tam, mówi np. - pan jest niegrzeczny,
niedobry, biję pana, nawet potrafi złapać kogoś za płaszcz, aby nie
wsiadał tam, gdzie ona. Dziś w aptece "skasowała" starszą panią
słowami - nie patrz na mnie, jesteś niedobra.Oczywiście pani się
oburzyła.
Na placu zabaw agresja, sypanie piaskiem i szarpanie bez powodu,
popychanie - nieważne czy roczny maluch, czy sześciolatek (trzeba
stać nad nią i pilnować, aby nikomu nic nie zrobiła, albo karać np.
zabierając do domu).
Ale tak żyć się nie da... Czy jest jakiś klucz do tego dziecka?
Nie działają żadne prośby, tłumaczenia, przykłady.