Gość: zawsze_mama
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.11.08, 19:36
Witam serdeczenie i prosze o rade - sama juz nie wiem co robic.
Jestem mama chłopca, który we wrześniu skończył 3 lata. Mamy
rewelacyjna opiekunke, ktora nie tylko spedza czas na opiece, dbaniu
o dziecko, ale dba o rozwoj syna - duzo czytaja, lepia, maluja,
bawia sie itp. Jej zalet nie sposob wyliczyc ale... nic nie zastąpi
dziecku relacji z innymi dziecmi a niestety w miejscu gdzie
mieszkamy nie ma dzieci w podobnym wieku.
I tu zaczyna sie moj problem - czy powinnam zapisać syna do
przedszkola? Jest wlasnie taka okazja, jest wolne miejsce. Argumenty
na tak - wiadomo - rozwoj społeczny, większa samodzielność itp itd.
Minus - syn jest typem wrażliwca, nie szuka kontaktu z dziecmi, nie
lubi dużych grup, halasu, nie wlacza sie do zabaw itp. Chodze z nim
na zajecia dla rodzicow z dziecmi i mialam okazje zaobserwowac, ze
nie potrafi wlaczyc o swoje, dzieci bez problemu wyrywaja mu
zabawki, zajmuja miejsce przy stoliku a on nie potrafi zareagowac. .
Zajecia z nami - jakby za kare, nie widze, zeby sprawily mu duza
radosc. Kilka dni temu bylismy na placu zabaw, syn stal na gorze
slizgawki, gotowy do zjezdzania i nagle inny chlopczyk pobiegl i
zaczal sie wspinac po zjezdzalni - a moj Kuba nie powiedzial, ze
chce jechac tylko czekal az tamten odejdzie. I tak jest bardzo
czesto - syn sie wycofuje. Dodam, ze w domu - jest odwaznym pelnym
energi dzieckiem, w sklepie potrafi poprosic o wszystko, nie ma
problemu z odezwaniem sie do doroslego.
Nie wiem skad wynika ta niesmialosc w stosunku do dzieci, bo Kuba ma
2 ulubionych kolegow z ktorymi staram sie, zeby mial kontakt chociaz
raz w tygodniu i wtedy pieknie sie bawi, jest zadowlony,
usmiechniety. Ale do innych dzieci trzeba go przekonywac, jest
zdecydowanie typem obserwatora, na ostatniej zabawie dla dzieci i
rodzicow szukal okazji, zeby sie "wyrwac" z zabawy i zajac swoimi
sprawami.
Mam metlik w glowie, nie chce zeby zrazil sie do przedszkola, bo
moze okres 3-6 miesiecy w jego przypadku sprawi, ze poczuje sie
pewniej w grupie, ze bedzie chcial bawic sie z innymi dziecmi a z
drugiej strony, nie chce poglebiac problemu - o ile takowy istnieje
a z doswiadczenia wiem, ze jak dziecko mu zabierze zabawke to on sie
zraża, zniecheca do danego dziecka, sytaucji. Trudno jest mi to
wszystko ubrac w slowa, mam nadzieje, ze oddalam charakter problemu.
Pytanie które mnie gnębi to co lepsze dla mojego dziecka - zajecia
2xtygodniu dla rodzicow z dziecmi + niania i od czasu do czasu
kolega czy jednak grupa przedszkolakow w poodbnym wieku? Rozum
podpowiada, zeby dać synka na kilka godzin - nawet
początkowo na 3,żeby jednak dac mu szanse wejścia w grupe
rówieśników, a serce - no właśnie... serce mówi, ze jeszcze nie
czas. A wiem, ze to moje przekonanie o slusznosci decyzje odegra
duża role... Bede wdziecza za rady i pomoc.