bunt przedszkolaka- proszę Panią o radę.

24.11.08, 09:38
Witam, mój synek ma 3lata i 7 miesięcy, od wrzesnia chodzi do
przedszkola, poczatki były bardzo trudne ale wyszlismy na prostą.
Miesiąc temu urodziła mu się siostrzyczka. Oluś pomaga mi ile może,
czasem chętnie czasem nie. Bywają dni ,że bardzo sie złości, wstaje
w złym humorze i odmawia pójścia do przedszkola, wpada w histerię,
łzy się leją ciurkiem, krzyczy, tupie- mówi ze nie chce isc do
przedszkola. Mąż popuścił mu kilka razy i nie poszedł. Gdy pytamy
czemu nie chce isc, gdy tłumaczymy,ze koledzy tęsknią, ze
przedszkole to jego obowiązek tak jak praca rodziców to mówi ze nie
chce i ze nigdy nie pójdzie. Dziś rano było to samo, faktycznie nie
chodził przez 4 dni był chory. Płakał strasznie, tłumaczenie nie
skutkowało, ale po 30 minutach buntu, ubrałam go i poszliśmy. Droga
było dobra i w przedszkolu też już nie płakał. Nie wiem jak mam
postępować, czy to zachowanie wynika z wieku, czy z zazdrości o
siostrę ( wspomnę ze bywa iz ja budzi, mocniej dotknie czy przytuli,
jest złośliwy). Mam wrażenie ze to nigdy się nie skończy,że starszak
nie wyjdzie z tej fazy buntu i sie jeszcze rozkreci na gorsze. Jak
mam temu zaradzic. Staramy sie z mezem kazda wolna chwile jemu
poświęcac, ale maluszek tez wymaga. Czekam na radę. Pozdrawiam.
Pełna wersja