czy dobrze zrobilam???

24.11.08, 17:27
dzis moj kacper znow ugryzl dziecko w zlonku...nie wiem czy dobrze
zrobilam ale weszlismy do domu powiedzilaam mu ze zle zrobil ze nie
wolno i powiedzialam ze ma kare czyli nie bedzie ogladal bajek. byl
placz ale wzielam ksiazke i poczytalismy kara ma trwac 2 godziny
telewizor jest wylaczony bo jeszcze ponad pol godziny zostalo.
mam z nim problem gryzienia od ponad roku, czy ktoras z was miala
tak...jak sobie radzicie z waszymi gryzoniami lub radzilyscie...my
jestesmy u specjalisty ale nic nie zdiagnozwoano jeszcze chodzimy
na terapie...ale jak ja mam sie zachowywac gdy on gryzie jak
reagowac...maly ma niecale 3 latka
    • mskaiq Re: czy dobrze zrobilam??? 25.11.08, 12:36
      Mysle ze karanie dziecka ktore nie rozumie ze robi zle albo nie
      potrafi opanowac Swoich emocji nie ma sensu.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • mruwa9 Re: czy dobrze zrobilam??? 25.11.08, 13:38
      a jaki jest zwiazek nieogladania bajek z gryzieniem? Jaki zwiazek z
      wina ma dla niespelna trzylatka kara udzielona kilka godzin po
      zdarzeniu? Nie sadze, zeby dziecko widzialo w tym jakis zwiazek
      przyczynowo-skutkowy, za to widzi glownie swoja wlasna krzywde :-(
      Nie krytykuje, ale mysle, ze u tak malych dzieci kara musi miec
      zwiazek z wina i musialaby byc udzielona natychmiast po nagannym
      zchowaniu, a nie kilka godzin pozniej. A w ogole doszlas do tego,
      czemu dziecko gryzie?
      • nika_6 Re: czy dobrze zrobilam??? 25.11.08, 17:31
        wiecie dobrze znosze krytyke i duzo sie ucze...tym bardzije ze macie
        racje tyle ze ja juz nie wiem jak ja mam zareagowac na to ze on
        ugryzl?kilka godzin po incydencie. czemu gryzie szukala przyczyn i
        szukam nadal psycholog ktory go dignozuje tez narazie mowia na to
        zaburzenia emocjonlane...maly ma terapie ze mna. jego zachpowanie
        nie jest spowodowane tym ze maly chodzi do zlobka bo uwielbia tam
        chodzic, ma duzo mojej uwagi bo chodze od szkoly dziennej w czasie
        kiedy jest w zlobku a popoludniu poswiecam sie jemu. nie wiem gdzie
        szukac przyczyny...mysle ze jak bym wiedziala czemu gryzie to bylo
        by mi latwiej.
    • makurokurosek Re: czy dobrze zrobilam??? 25.11.08, 18:06
      jak reagujesz i jak wcześniej reagowałaś gdy mały gryzł. Gryzienie jest
      normalnym etapem, jednak u twojego syna troszkę długim. Prawdopodobnie kara nie
      jest i nie była adekwatna do przewinienia, tak jak w opisanym przez ciebie
      wypadku, po drugie dlaczego jak mały przychodzi ze żłobka od razu włączasz mu tv?
      • nika_6 Re: czy dobrze zrobilam??? 25.11.08, 21:52
        zawsze reagowalam na to jak gryzl odciagalam, przytulalam probowlam
        wielu sposobow.czemu wlaczam mu tv moj syn ma astme po powrocie
        musis byc inhalowany w masce a tylko przy bajce potrafi mi usiedziec
        przy nebulizatorze...oglada jedna bajke po czym ma wylaczana i inne
        zajecia...jest przyzwyczajony ze jak przychodzimy rozbieramy sie i
        ogladamy bajke bo trzeba sie inhalowac...ja wtedy moge mu spokojnie
        podac lek...nie widze innego sposbu ksiazka tez byla wyprobowana ale
        co chwile sciagal maske zeby biegac po coraz to nowasze kasiazeczki
        do czytania...
        • Gość: makurokurosek Re: czy dobrze zrobilam??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.08, 23:38
          Czyli tak naprawdę nie ponosił konsekwencji złego zachowania, przykro mi ale
          dziecko w tym wieku łatwiej zapamiętuje krótkie komunikaty, a skoro ty go
          odciągasz, tłumaczysz i przytulasz to cały proces jest długi. Spróbuj krótkiego
          komunikatu nie wolno gryźć, jesteś niegrzeczny, proszę iść do swojego pokoju (
          jezyka, kąta ) i przyjść jak będziesz grzeczny i mnie przeprosisz. Cała
          wypowiedz powinna zająć maksa pół minuty i po niej powinna nastąpić kara. Twoje
          dziecko, tak wnioskuję z twojej wypowiedzi, nie dostało jasnej komunikatu że
          gryzienie jest złe( nie mówimy tu o tłumaczeniu) . Co do nebulizatora, nie
          przesadzać cała inhalacja trwa maksa minutę, czyli kilka głębokich wdechów i
          naprawdę nie koniecznie do zagadania trzeba używać bajki. skoro syn ma astmę to
          powinnaś go oswajać z inhalacjami, bo to część jego życia. Włączając bajki nie
          rozwiązujesz problemu tylko przesuwasz go w czasie, co zrobisz gdy syn dostanie
          w nocy ataku, podawanie na wpół śpiącemu dziecku leków jest jeszcze trudniejsze?
Pełna wersja