Czy takie zachowania sa normalne?

25.11.08, 13:18
Witam wszystkich i z góry dziekuje za kazda pomoc i rady. Mam
nadzieję, ze Pani psycholog tez mi coś podpowie. jestem Mama 2,5
letniej dziewczynki. Mała od urodzenia była bardzo uparta i
stanowcza jesli można tak powiedziec o dziecku w jej wieku i
młodszym. Do tej pory jakos sobie z tym radzilismy, ale teraz mam
wrazenie jest coraz gorzej. Jak na swój wiek wydaje mi się, że dośc
duzo mówi /to znaczy uklada pełne i logiczne zdania, można z nia
normalnie rozmawiac, umie opowiedzieć jakies drobne historyjki, zna
pare wierszykow na pamięc - uczy sie ich sama słuchajac jak jej
czytamy/ i jest samodzielna /umie się umyc, w dzien nie nosi
pieluchy, potrafi sama pójśc do toaltey, umyć rece, umyc zęby, ubarć
się, nawet ostatnio sama wybiera sobie ubranie, potrafi w miare
samodzielnie jeść/. To wszystko mnie bardzo cieszy i jestem z niej
dumna. Natomiast jest pare rzeczy, które mnie martwia. Po pierwsze
mozna powiedzieć, ze moje dziecko nie mowi tylko krzyczy. Poza tym
bardzo łatwo wpada w szal i zaczyna wrzeszcześc jak tylko nie
dostaje tego co chce w danej chwili, ciezko jest ja usadzić na
miejscu od momentu porannej pobudki do późnego wieczora jest na
pełnych obrotach. Non stop biega, skacze po wszystkim, wspina się na
meble. Potafi od radości przejśc do płaczu i wrzasku niemalze w
sekunde. Gdy ją cos zdenerwuje zaczyna uderzać rękami w podłoge lub
meble albo gryzie swoje ręce. Tak jak pisałam moznma z nia normalnie
rozmawiac, ale jesli tylko rozmowa na dany temat ja nie uinteresuje
to ja kompletnie ignoruje. Zachowuje się tak jakby nie słyszała ani
nie rozumiała próśb lub pytan do niej kierowanych. Czy są jakies
dobre sposoby na opanowanie dziecka, które nie daje sobie chwili
wytchnienia w ciagu dnia, wymaga wszystko krzykiem i na wszytko mowi
ja sama lub zupełnie ignoruje prosby dorosłych. Jedyne moemnt
wyciszenia to drzemka w ciagu dnia /czesto nie udaje jej sie zasna w
dzien/ i bajka w telewizji. Uwielbia tez czytać książeczki wtedy
potrafi słuchac. Po rpstu niepokoi mnie sytuacja w której moje
dziecko staje się "scianą". Mówimy do niej a ona jest jakby zupełnie
nieobecna, zmienia temat. Poza tym staramy się jej okazywac swoja
miłośc, przytulać ja natomiast ona jakby się przed tym broniła. No
cóz duzo tego, moze troche nieskładnie, ale może dostane pare rad
jak postepować z małym "diabełkiem".
Pełna wersja