jak mówić o smutku wywołanym przez chorobę?

25.11.08, 22:13
mam problem, moja córka (4 lata) ma epilepsje, każdy jej atak
(chociaż nie są one za bardzo uciążliwe) rozwala mnie psychicznie
(dodatkowo nie jestem w 100 % przekonana że to akurat epilepsja).
Czy i jak odpowiadać córce dlaczego jestem smutna, płaczę? boję się
że mówiąc że to przez jej chorobę pomyśli że przez nią jestem
smutna, sama zacznie się bardziej bać.
    • mskaiq Re: jak mówić o smutku wywołanym przez chorobę? 26.11.08, 10:04
      Mysle ze lepiej nie mowic corce, moze pozuc sie winna tego ze
      placzesz przez nia.
      Sprobuj sama zapanowac nad emocjami. Przy wysokiej emocjonalnosci
      latwo plakac, bo pojawia sie zal albo smutek.
      Cwicz regularnie, to zmiejsza emocjonalnosc pozwala bronic sie przed
      smutkiem i lzami.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • ewa.ulrich-zaleska Re: jak mówić o smutku wywołanym przez chorobę? 30.11.08, 14:37
      Witam
      Rozumiem, że sytuacja jest bardzo trudna jednak warto spróbować
      troszkę zapanować na swoimi emocjami. Dziecku trudno jest zrozumieć,
      że Mama jest smutna i płacze przez chorobę a tłumaczenie tego w taki
      sposób może wywołać u małej poczucie winy.
      Dzieci koncentrują się na tym co dzieje się „tu i teraz” i w
      momencie gdy czuja się dobrze chcą się bawić i śmiać – dlatego
      lepiej niż dorośli znoszą różnego rodzaju choroby. Proszę spróbować
      pomyśleć, że małej potrzebny jest miłość i uśmiech mamy i postarać
      się zbyt często nie okazywać jej swojego smutku i niepokoju. Wiem,
      że to nie jest łatwe ale może się uda podzielić Pani swoimi
      uczuciami z inną dorosłą osobą – to pomaga.
      A w kryzysowych momentach kiedy zdarzą się łzy przy córci – proszę
      ja przytulić i powiedzieć, że Mama płacze bo jest smutna i
      wytłumaczyć jej, że każdy jest czasem smutny i płacze- w takich
      chwilach możecie porozmawiać o tym, że:
      -smutni bywają dorośli i dzieci
      - jak jest się smutnym to się płacze
      - o tym że płacz i bycie smutnym to nic złego
      - o misiu któremu przytrafiła się niemiła historia i był smutny
      W taki sposób by córcia zrozumiała, że smutek nie jest niczym złym i
      że przytrafia się każdemu. Wtedy będzie jej łatwiej radzić sobie ze
      swoimi uczuciami i w sytuacjach gdy inni będą okazywali swoje
      uczucia.
      Jeśli jednak czuje się Pani bardzo źle i nie radzi ze swoimi
      emocjami to proponuje wizytę u specjalisty- czasem ciężar choroby
      dziecka jest trudny do udźwignięcia i dlatego wart również zadbać o
      siebie.
      Pozdrawiam serdecznie
      E U-Z
Pełna wersja