ines10
25.11.08, 23:35
moja 5 letnia córeczka od ok.1,5 miesiąca ma nocą napady
paniki,wygląda to tak,że nagle zaczyna krzyczeć ,bardzo
głośno ,wręcz piszczeć,wstaje z łóżka,mimo iż natychmiast do niej
biegnę, przytulam,mówię,ona wydaje się mnie nie słyszeć, jest jakby
bez kontaktu ze światem zewnętrznym, wymachuje rękami,niby patrzy na
mnie,ale tak jakby nie widziała,potrząsam nią , mówię ,że mama jest,
ale to nie pomaga,właśnie miała kolejny (4 ) taki epizod,wstała z
łożka i biegała po domu krzycząc i wymachując rękami jakby sie od
czegoś opędzała.po kilku minutach oprzytomniała, przytuliła
się ,pytana nie wiedziała co się stało.
jestem przerażona.córeczka chodzi do przedszkola ,jest pogodna,nie
ogląda bajek z przemocą.ma młodszego 2 letniego braciszak.
Pani psycholog czy to zachowanie jest normalne?
pierwszy raz przytrafiło jej się to gdy została na noc u teściów.
prosze o wskazówki co mam robić.