Diagnozowanie dzieci w państwowych poradniach to -

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 11:13
Wielokrotnie mój syn był diagnozowany.To jak powinien przebiegać prawidłowy proces ,pozwalający określić czy dziecko jest nadpobudliwe przeczytałam w internecie.Mój syn ma ADHD, wiem to ,od kiedy skończył 6 tygodni. Obecnie ma 16 lat,a ja mam dosyć.Niechęć do szkoły,powtarza rok-uciekał ze szkoły ,ciągłe wizyty-bo jest opryskliwy,nie potrafi się skupić na dłużej niż 15 minut, nie wie co ma zrobić z rękoma i nogam,w zeszytach zamiast pisać rysuje.Ma wciąż kłopoty z zasypianiem-rano jest nieprzytomny .Ma straszny bałagan,ucząc się czegokolwiek -musi być w ciągłym ruchu-chodzi tam i z powrotem podskakuję .Bardzo się zniechęca gdy nie może czegoś zapamiętać w krótkim czasie.Zaczyna kraść pieniądze za które "kupuje" sobie kolegów.Jest zakompleksiony ,zagubiony.Co dalej?
    • dorotakatarzyna Re: Diagnozowanie dzieci w państwowych poradniach 26.11.08, 11:57
      Mój syn ma 12 lat. Uważam, że ma ADHD. Wszystko na to wskazuje. Dwa lata temu
      miałam juz serdecznie dość, poszłam z nim do psychiatry - państwowo. Wizyta
      wyglądała tak, że ja opowiadałam, syn płakał za drzwiami, a pani udawała że go
      nie widzi. Na następna wizytę kazała przyjść z ojcem dziecka, nie mógł przyjść
      bo pracuje w innym mieście. Więc odesłała nas. Wyznaczyła kolejną - jedyne co
      udało jej się zrobić, to proste ćwiczenia - żeby młody np. dotknął palcem nosa.
      Nawet z nim nie rozmawiała. Ostatnia wizyta polegała na tym, że usłyszałam od
      pani psychiatry "on jest normalny, tylko ma za dobrze".
      Teraz znowu pedagog w szkole sugeruje wizyte u psychiatry. Nie pójdę - nie
      wierzę psychiatrom. A zresztą, nawet gdyby w końcu potwierdzili to ADHD, to co?
      W Polsce nie ma na to leków... Będziemy żyć bez diagnozy. Tylko, że ja juz nie
      mogę. Naprawdę nie mogę :(
      • elfu [...] 26.11.08, 14:56
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Pełna wersja