1,5 miesiąca i dużo płaczu

26.11.08, 15:40
Witam,
nasz maluch ma 6 tygodni i chyba bardzo lubi komunikować światu swoją obecność jedyną znaną sobie metodą - płaczem...
Nie jest głodny (ostatnio przybrał 370g przez 11 dni), ma sucho i płacze :( To nie kolki ani ból brzuszka - wyeliminowaliśmy to podając kropelki i już maluch się nie pręży. Jednak tego płaczu nie potrafimy rozszyfrować. Często to nie jest jakiś zwykły płacz, tylko piski i wrzaski, bardzo wysokie tony a czasami wręcz histeria. I w 99% przypadków można go uspokoić dopiero przystawiając do piersi. Powoli popadam w paranoje - mały jest prawie przez cały dzień na rękach, nie pozwala się odłożyć (nawet jak zaśnie to przebudza się max 5 minut po odłożeniu do łóżeczka), na rękach też płacze. Nie mówiąc już o zostawieniu go na chwilę tylko pod opieką taty. Wtedy nawet jak ma dobry humor bez powodu zaczyna płakać i nie można go ukoić bez cycka.
Jedyną chwilę dla siebie mam wieczorem gdy zaśnie nieco głębszym snem i wtedy dopiero ląduje w łóżeczku. Jednak ululanie go po nocnym karmieniu często zajmuje godzinę (śpi później z nami).
Czy można jakoś dogodzić tak absorbującemu maluchowi?
Będę wdzięczna za wszelkie porady
Pełna wersja