per-vers
30.11.08, 11:15
Kary w przypadku naszej czterolatki nie skutkuja, na pewno nie na
dluzsza mete. Swoja droga nic w tym chyba dziwnego, bo sama nawet
pamietam jakies kary z dziecinstwa, ale nie pamietam, co wtedy zlego
zrobilam...
Probuje mowic o swoich uczuciach - ze jestem zla, gdy jestem zla lub
ze mi przykro, gdy tak mi jest. Mowie tez, ze na czyms mi zalezy, po
czym moje dziecko nie reaguje na to, jakby nie obchodzi jej, ze moje
uczucia takie wlasnie sa - to moj problem. Ona nadal nie wykonuje
polecenia, nadal sie bawi, wrecz prowokacyjnie, patrzac, co zrobie.
Jakby czeka na ta kare, ktora dostawala kiedys? Lamie jakas ustalona
zasade albo ignoruje polecenia i prosby... Co wtedy robic?
Mam wrazenie, ze w tej metodzie jest troche gorzej, bo latwiej mi
sie pogodzic, gdy dziecko ignoruje moje polecenie, niz gdy ignoruje
moje uczucia - np zlosc z powodu ignorowania polecenia...