dziwne zachowanie wśród dorosłych

01.12.08, 10:40
Nasza córka w domu jest normalną, pogodną 5-cio latką i nie mamy z nią
większych problemów. Natomiast, gdy spotyka kogoś dorosłego (nie koniecznie
obcego) nic nie chce mówić. W przedszkolu nie chce powiedzieć ani dzień doby,
gdy wchodzi, ani do widzenia. Gdy przechodzimy na spacerze obok znajomej osoby
proszę ją wcześniej, aby powiedziała dzień dobry - powie, ale tak cicho, że
nikt jej nie usłyszy lub powie dopiero jak osobę miniemy.
Czasami zdarza się, że ktoś zapyta ją jak ma na imię lub ile ma lat, to wtedy
odwraca się do mnie i oczekuje, żebym to ja za nią powiedziała. A gdy ktoś do
niej coś mówi lub np. składa życzenia to odwraca się, wyciąga język i
oczywiście nic nie odpowiada.
Gdy zdarzy się, że chce coś do kogoś powiedzieć to mówi to do mnie po cichu,
żebym ja tej osobie przekazała.
Podczas ostatniej wizyty u lekarza mąż myślał, że zapadnie się pod ziemię.
Cały czas stała przygarbiona, nie odpowiadała na pytania (doktorka myślała, że
córka ma problem ze słuchem), na dodatek lekarka sugerowała, czy przypadkiem
nie jest w domu bita czy zastraszana, bo musi być jakaś przyczyna takiego
zachowania .
Córka swobodny kontakt spośród osób dorosłych ma tylko za mną, tatą i
ciocią(ale pewnie tylko dlatego, że nie jest jeszcze całkiem dorosła - ma 16
lat). Z babciami jest różnie raz dobrze innym razem gorzej, a na inne osoby
się zamyka.

Zaczynamy się coraz bardziej niepokoić, bo do tej pory cały czas mówiłam sobie
jeszcze jest malutka wyrośnie z tego, ale mija rok za rokiem i nie widać
poprawy, może musielibyśmy nad nią jakoś popracować.
Czasami jest mi głupio przed ludźmi, że wychowałam 'dzikuskę", która się boi
ludzi,(Córka ma 5 lat, wygląda na co najmniej 8).
dodam jeszcze na koniec, że za każdym razem jej tłumaczę jak się zachowała a
jak powinna się zachować, mam wrażenie, że to do niej nie trafia.

Bardzo proszę o radę.
Pełna wersja