Sześciolatek!!

05.12.08, 21:24
Jestem samotną mamą. Mój synek skończy niedługo sześc lat. Od
września chodzi do zerówki, od dwóch lat jest w tym samym
przedszkolu z małymi wakacyjnymi przerwami. Niestety w tym roku
zaczęły się problemy z zachowaniem. Prawie codziennie któraś z
wychowawczyń schodzi razem z nim i opowiada jak źle się danego dnia
zachowywał (zaczepianie dzieci, bicie, niesłuchanie poleceń,
niewykonywanie zadań, wczoraj powiedział do pani "głupia pani"). W
domu nie mam tego rodzaju problemów, synek jest dzieckiem bardzo
energicznym, aktywnym i "skręconym", inteligentnym i zadającym
tysiąc pytań, przy tym jest bardzo pomocny i uczuciowy. Razem
gotujemy, sprzątamy, pomaga mi w pracach domowych, rysujemy, czytamy
i robimy różne rzeczy z papieru jak np. ozdoby świąteczne,
uwielbiamy bawic się klockami lego. Nie zawsze mu towarzyszę
w "jego" zabawach ale jak mogę to się przyłączam. Jeżeli proszę
synka o chwilę tylko dla siebie np. żebym mogła spokojnie napic się
kawy i przejrzec gazetę, to nie ma żadnego problemu. Jedna z Pań z
przedszkola (synek mówi, że jej nie lubi) bardzo się na niego skarży
i twierdzi, że nie wie co robic i nie umie sobie z nim poradzic,
rozmawiałam z nią już kilkakrotnie, podpowiadałam jak można
organizowac mu czas żeby się nie nudził i nie zaczynał rozrabiac
(dzieci, które wcześniej zjedzą muszą siedziec na dywanie i czekac
na resztę i nie mogą wziąśc ani książki ani zabawki) ale Pani cały
czas ma z nim kłopoty. Wczoraj mi powiedziała, że zabroniła mu się
bawic klockami bo coś tam złego zrobił i ja powinnam w domu zrobic
to samo. Czy mam go w domu też karac za to za co już go Pani w
przedszkolu ukarała? My stosujemy w domu podobne kary, wyjście do
innego pokoju lub rezygnacja z jakiejś zabawki przez jakiś czas.
Wprowadziłam "buzie" żeby określac jego zachowanie w przedszkolu i
jak uzbiera same uśmiechnięte wtedy robimy coś ekstra w weekend,
ilośc uśmiechniętych buź zebranych w danym tygodniu wyznacza nagrodę
w weekend. Nie wiem co mogę jeszcze robic w domu żeby synek się
dobrze zachowywał w przedszkolu. W tamtym roku był problem bo dzieci
go biły, kilkakrotnie o tym rozmawiałam z wychowawczynią i nie było
poprawy tylko stwierdzenie, że z tym chłopcem co go zaczepia to oni
obaj się nie lubią. Rozmawiam z nim dużo i tłumaczę, że bicie,
brzydkie odzywanie się do innych itp jest niedozwolone i nie wolno
tak postępowac. Byłam u psychologa z nim i stwierdził, że jest
wszystko w porządku i nie widzi żadnych niepokojących zachowań. Sama
nie wiem co mam jeszcze zrobic. Pani stwierdziła, że on jest czasami
już oceniany stereotypowo bo sam sobie na to zapracował. Proszę o
jakieś sugestie bo nie chciałabym aby to co dzieje się teraz w
przedszkolu jakoś na niego źle wpłynęło i zależy mi na tym, żeby w
przedszkolu spędzał miło czas.
    • mgs0 Re: Sześciolatek!! 08.12.08, 12:53
      Witam!
      Jak dla mnie to tu jest ewidentny problem pań przedszkolanek. Jeśli
      dziecko zachowuje się niestandardowo, to już jest niegrzeczne. Do
      każdego dziecka trzeba podejśc indywidualnie. Rozumiem, że w
      przedszkolu są pewne zasady, że to jest dana społeczność, ale
      wszystko można załatwić. Ja z moim synem przerabiałam to samo (też 6
      lat). Jest jeszcze coś takiego jak bunt 6-cio latka. Dziecko po raz
      kolejny sprawdza narzucone mu granice. U nas sprawdził się właśnie
      system nagród, o których Ty tez piszesz. Tylko,że w przedszkolu
      również był podobny system nagród. Słoneczka za dobre zachowanie, a
      burzowa chmura za negatywne. Piszesz, że w domu nie masz z nim
      większych problemów. A czy złe zachowanie dotyczy tylko twojego
      syna, czy inne dzieci, też mają na sumieniu jakies grzeszki?
      Porozmawiaj z paniami. Może warto zmienić sposób wyrażania naszych
      oczekiwań wobec dziecka i przede wszystkim chwalić i jeszcze raz
      chwalić, za każdy nawet najmniejszy sukces w poprawnym zachowaniu.
      Ja swojemu synowi tłumaczyłam jeszcze, jak w danej sytuacji może się
      czuć np. bite dzicko, czy panie, kiedy on jej nie słucha. Narazie
      nasz sześciolatek został poskromiony, na tyle, że w miarę normalnie
      funkcjonuje w przedszkolu i w domu.
      • kida78 Re: Sześciolatek!! 18.02.09, 22:08
        Wielkie dzięki za reakcję :)
        Minęło trochę czasu i wiem już na pewno, że to nie był problem
        mojego dziecka i nie twierdzę pisząc to, że mój syn to chodzący
        anioł, nie jestem zapatrzoną w niego mamuśką. Problem jest dużo
        szerszy, niektóre panie przedszkolanki zupełnie nie radzą sobie z
        zachowaniem dzieci. Dogadałyśmy się z kilkoma mamami i chcemy coś
        zrobić z tym co się dzieje w przedszkolu. Mój Mały co prawda od
        września idzie do szkoły ale nie będę się przyglądała biernie
        niekompetencji i niekonsekwencji wychowawczyń, w końcu moje dziecko
        spędza tam sporo czasu i chcę żeby to był czas miło spędzony.
    • Gość: abc Re: Sześciolatek!! IP: *.adsl.netsonic.fi 19.02.09, 12:23
      Moje Dziecie tez chodzi do przedszkola. Tez nie jest grzeczny
      czasami. I to podobno nie jest jedyne dziecko z ktorym sa problemy.
      Takich dzieci w grupie jest ok. 5.
      Tatus jest chory i Panie biora to pod uwage i tez staraja sie mu
      pomoc.
      Ale Przedszkolanki nigdy nie powidzialy, ze sobie nie daja rady.
      Jak problemy sie nawarstwily, to psycholog zostal poproszony o
      konsultacje calej grupy. Byl codziennie przez 6 godzin przez
      miesiac. No i sie poprawilo. Juz sie tak nie piora. Ale kilkorgu
      dzieciom zalecono konsultacje psychologiczne (wlasciwie zalecono je
      rodzicom).
      Przedszkolanka naewet powiedziala, ze jesli sie bije i jest to
      obrona to nie nalezy go za to ganic tylko zachecac, zeby nastepnym
      razem rozwiazal konflikt slownie lub poszedl do Pani. Bo w innym
      wypadku powstana w nim sprzeczne uczucia i zlosc, bo on sie bronic
      nie moze a inny go bije i moze??? Dzieci nie zawsze mysla
      racjonalnie.
      Kiedy przychodze po Dziecko to Pani zawsze mowi mi co bylo dobre (i
      zawsze bardzo go za to chwali) a co zbroil. Moje dziecko jest
      strasznie zadowlone z tych pochwal. Jak nie bylo nic dobrego to
      nauczycielka przynajmniej powie, ze dobrze spal. Albo, ze mial dobry
      humor.
      My w domu wprowadzilismy nagrode - wieczor przy swiecach. Gasimy
      swiatla, zapalamy swiece pijemy cherbatke w ladnych filizankach i
      oczywiscie nalewana z czajniczka. Moje dziecko naprawde stara sie,
      aby na wieczor przy swiecach sobie zasluzyc.
      Tez mi sie wydaje, ze Pani ida na latwizne.
Pełna wersja