zakopiankaaa
07.12.08, 11:38
Mój synek ma dwa i pół roku. Wychowuję go sama, ale raz w miesiącu widuje się
ze swoim tatą. I tu zaczyna się problem...
Ojciec mojego synka za każdym razem kupuje mu militarne zabawki. Kiedy synek
miał dwa lata, dostał zestaw żołnierzyków, armaty, czołgi, karabiny wszystko
malutkie, ciemne kolory, nawet nie był tym zainteresowany - schowałam. Potem
był karabin, większy i prawie taki ciężki jak dziecko. Niedawno dostał taran
(nie wiem, czy to fachowa nazwa...) - pojazd z ostrym bolcem, w trakcie jazdy
wysuwają się z niego kolce, kręcą się maczugi, wygląda przerażająco (pomijam
już fakt, że jest niebezpieczne dla małego dziecka), w zestawie był rycerz z
maczugą i straszny lew. Dzisiaj dostał wielki miecz z tarczą, na której są
powykrzywiane, groźne pyski zwierząt. Wszystko rodem z jarmarku...
Prawie mnie trzęsie ze złości.
Jestem przeciwna takim zabawkom. Na pewno nigdy bym ich nie kupiła. Uważam, że
są nieodpowiednie dla małego dziecka, poza tym brzydkie, kanciaste,
niebezpieczne. Karabin?... podobno każdy chłopak musi mieć, ale chyba w wieku
szkolnym?... zresztą karabin można zrobić z patyka!
Ne wiem, jak rozmawiać z tatą synka. Kiedy zwróciłam mu uwagę, że dziecko jest
za małe na takie zabawki (nie będę od razu z grubej rury, że w ogóle się nie
nadają dla dzieci, ani młodszych, ani starszych! - kto wymyśla takie
zabawki???) , zacietrzewił się, że "jego syn nie będzie bawił się lalkami!"
Fakt, synek wozi w przedszkolu lalki wózkiem, w domu ma misie, ale i dużo
autek, klocki, itd. Jak to dzieci w tym wieku, bawi się wszystkim, a zwłaszcza
tym, co go w danym momencie interesuje.
Nie wiem, jak z nim porozmawiać.
Jakie jeszcze zabawki militarne można kupić dziecku???
Niepokoi mnie, bo ostatnio usłyszałam od synka, że mnie zabije karabinem i
mieczem... "Zabić"... może tak mówią dzieci w przedszkolu, gdzie synek zaczął
chodzić... Ale skąd wie, że to słowo pasuje w kontekście z karabinem i
mieczem? Mam obawy, że ojciec dziecka nie jest dla niego dobrym wzorem w
trakcie zabaw.
Uświadomcie mnie proszę, jak rozmawiać z takim ignorantem.
Czy Wy kupujecie swoim dzieciom militarne zabawki???