mgs0
09.12.08, 08:40
Witam!
Mój 6-cio letni syn rysuje tylko wojny. Jeśli dam mu jakiś temat do
rysowania, to robi to niechętnie i są to rysunki można powiedzieć
zdawkowe; malutkie, jednokolorowe. Natomiast kiedy sam rysuje, to
wymalowuje wręcz części tychże wojen. Są tam helikoptery i wszędzie
bomby oraz pożary. Na szczęście nie ma jeszcze krwi jako takiej, ale
obawiam się, że niebawem się pojawi. Niepokoi mnie to, gdyż trwa to
już od jakiegoś czasu. Wcześniej nie reagowałam, bo miałam nadzieję,
że mu to przejdzie. Telewizji nie ogląda za wiele, nie pozwalam
również oglądać brutalnych bajek, zabawek militarnych nie kupuję i
nie pozwalam kupować innym. Owszem, czasem z tatem bawi się w zapasy
czy innego rodzaju walki, ale to wszystko jest ze śmiechem i dobrze
wie, że zabawa trwa tylko do czasu, dopóki nie wyrządza się komuś
krzywdy. A zabawy te sprawiaja im obu ogromną frajdę. Taka męska nić
porozumienia.Ogólnie rzecz biorąc nie jest agresywnym dzieckiem,
tylko te rysunki. Poza tym też większych problemów z nim nie mam. W
zerówce bardzo dobrze sobie radzi. Czy powinnam martwić się tymi
wojennymi rysunkami? Czy przejdzie mu to samo? Co w ogóle mogą
oznaczać tego typu rysunki? Co on chce przez to wyrazić?