ariella
10.12.08, 11:45
Witam, mmoj problem (na szczescie chyba jedyny) polega na tym, ze
moj tryzlatek kompletnie nie radzi sobie z porazkami - jesli np
buduje z klockow i mu sie rozsypie konstrukcja - od razu jest afer -
wscieka sie, kopie reszte klockow i obraza sie, mowiac, ze juz sie
wiecej nie bedzie tymi klockami bawil. Albo jak cos mu sie nie uda z
rysowaniem - drze kartke i wykreca sie tylem i zaciska usta. Zdarza
sie, ze jak jakas zabawka sprawia mu klopot to idzie ja wyrzuca do
smieci!
Jak na to reagowac? Jak sklonic, by probowal i cwiczyl? Nie mam
pomyslu. Przyznam, ze ja mam sklonnosc do podobnych zachowan (chodzi
mi o emocje bardziej niz wyrzucanie rzeczy:) i nie lubie tego u
siebie. Dlatego chcialabym mu tego oszczedzic. Co mam robic?