złośliwy trzylatek

IP: *.160.wmc.com.pl 11.12.08, 20:54
Mam syna trzylatka i drugiego trzy miesiące.Starszy robi wszystko aby skupic
na siebie uwage. Jest złośliwy w domu czasami w przedszkolu. Nie pozwala
nikomu zbliżyc się do małego. Jak mu cos zabronię to odgrywa się na małym,np
uderzy go przykryje go pieluchą lub kocem albo mocno ściśnie. Ponadto wszystko
mu się szybko nudzi. Sam nie chce sie bawic a jak mu cos zapronuje to trwa
pięc dziesięc minut.Rysowac nie chce puzli układac tez nie jedyne co to
wygłupiac się.Nie slucha się ani mnie ani taty. Kara działa na niego na chwilę
klaps może chwilę dłużej ja już nie wiem jak z nim postepowac. Z dworu do domu
nie chce iśc cały czas próbuje postawic na swoim, jest uparty a zarazem
złosliwy. Jak ktoś przychodzi to jest jeszcze gorzej bo próbuje zwrócic na
siebie uwagę. Proszę o pomoc
    • verdana Re: złośliwy trzylatek 11.12.08, 22:00
      Pomoc jest potrzeban Twojemu dziecku, ktorego matka nie widzi, ze
      jest nieszczęśliwy i żebrze o uwage, a zamiast tego dostaje klapsy i
      jest oskarzany o zlosliwość. To bardzo male dziecko, ktoremu nagle w
      domu pojawił sie rywal, na ktorym skupia sie uwaga rodzicow. On
      prosi o milość, a dostaje krzyki i bicie - a tymczasem trzeba go
      przytulic, pobawić się, zrozumieć, ze ma powody, aby być niegrzeczny
      i zazdrosny. Trzeba mu tlumaczyc, jak obchodzic się z dzieckiem, ale
      nie przy pomocy kar. Trzeba mu pokazać, ze jest dla Was rownie
      wazny, co przed urodzeniem mlodszego.
      Oczywiście, ze jak ktos przychodzi i zachwyca się niemowlecem, to
      starszy tez chcialby, aby na niego zwrocono uwage, ale najwyraxniej
      Ty tez uwazasz, ze na niego uwagi zwacac nie warto...
      Tylko pogarszacie sytuacje karząc go. Biedne dziecko.
      • dagger01 Re: złośliwy trzylatek 12.12.08, 21:11
        Nic dodac nic ujac.
        • Gość: Misia Re: złośliwy trzylatek IP: *.160.wmc.com.pl 14.12.08, 19:29
          To nie jest tak. Na nim jest cały czas od przyjścia z przedszkola skupiony czas.
          Mały nie jest tak bardzo póki co absorbujący. On po prostu nie chce nas słuchac.
          My nie stosowaliśmy żadnych kar dopóki to było w granicach wytrzymałości, ale
          chyba wszystko ma swój umiar. Ponadto każda jedna zabawa trwa bardzo krótko bo
          szybko mu sie nudzi już nie mówię o układaniu czy czytaniu bo przy tym od razu
          ziewa. Było ciepło spędzał dużo czasu na dworzu gdzie mógł rozładowac swoją
          energię w tej chwili jest zimno i niestety więcej czasu spędzamy w domu.
          • verdana Re: złośliwy trzylatek 14.12.08, 20:20
            A czego wymagasz od trzylatka??? Długotrwalej, skupionej uwagi na
            jednej czynnosci?
            Zapomniałas chyba - co czesto zdarza się gdy rodzi się kolejne
            dziecko, ze to starsze jest nadal bardzo małe. Wymagasz od niego
            zachowań znacznie doroslejszych, niz typowe dla tego wieku. I
            oczywiste jest, ze zachowanie wiekszosci dzieci pogarsza się, gdy
            pojawia się rodzeństwo - wystarczyłoby przeczytac o tym cokolwiek
            przed urodzeniem drugiego dziecka i być na to przygotowanym. Dla
            Twojego dziecka jest to przezycie podobne jak dla Ciebie byloby
            przyprowadzenie przez męża do domu kolejnej zony, z przykazaniem, ze
            masz dla niej być miła. A za zachowania niegrzeczne wobec męża
            zostaniesz ukarana, bo nie masz cienia powodu, by sie zloscić - tak
            ma być, że teraz kocha juz nie tylko Ciebie, ale Was obie.
            Bylabys naprawdespokojna i pogodna?
            • Gość: Misia Re: złośliwy trzylatek IP: *.160.wmc.com.pl 15.12.08, 08:55
              Oj chyba żeśmy się niezrozumieli ja prosiłam o pomoc a nie krytykę, ale dzięki
              za te kąśliwe uwagi
            • Gość: kate Re: złośliwy trzylatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 14:55
              ale ile można???
              Jeśli ciągle jest coś nie tak, jeśli jest źle że tata przyszedł, że
              babcia wychodzi, że nie ma bułek, że nie chce tych spodni... i tak
              15 razy dziennie?? A przy okazji mój Filip (też 3 lata) to bardzo
              inteligentny chłopie, wszystko rozumie. A napady złości powarzają
              bez powodu, jest dobrze, mamy iść na dwór a on się drze że nie chce,
              że buty nie wygodne, że rękawiczki brzydkie...
              Co wy gadacie, że niedopieszczony, ja mam na jego punkcie fioła,
              tule, przytulam, zabieram w różne m-sca, ciągle mu mówię że go
              kocham, a napady złości się powtarzają i tyle... NIe wiem jaka jest
              ich przyczyna, w domu nie ma awantur i stresów...
    • aagata4 Re: złośliwy trzylatek 15.12.08, 15:07
      ja tez mam zlosliwego prawie trzylatka... od poczatku dbalam aby jak najmniej
      byl zazdrosny o siostrę (teraz 16 m-cy) czyli staralam sie jak najwiecej
      zepchnąc obowiązkow przy mlodszej na mojego męza aby moc sie zajmowac synkiem...
      prawie nie sprzatałam, uzywalismy ubranek tylko nie wymagajacych prasowania ...
      itp.. ograniczylam obowiązki domowe do minimum, aby sie zajmowac starszakiem...

      jak chcial sie zachowac agresywnie w stosunku do malej to tlumaczylismy ze
      dzidzie mozna poglaskac a nie bić... nie zawsze to skutkowalo ... ale byly
      miesiące ze tak.. co jakis czas eksperymentuje wiec jestesmy czujni... niestety
      czasem malej sie obrywa.. teraz nie jest mu dluzna... umie juz oddawac - pomimo
      iz tlumaczymy ze maja mowic mamie i tacie gdy sie cos dzieje a nie bić... choc
      jeszcze walczymy to są postepy ... jak jedno placze to drugie podchodzi i
      glaszcze drugie i przestaje plakac ... wczoraj bylam swiadkiem jak mala
      wymuszala na starszym oddanie zabawki przez rzucanie sie na podloge i ...
      okazalo sie to skuteczne !!!! paradoksalnie tlumaczylam starszakowi ze jak sie
      mala rzuca na ziemie to nie wolno ulegac ...

      tłumaczę starszemu, ze to nasza siostra i nikomu nie wolno jej zrobić krzywdy
      ... teraz czesto starszak mowi z dumą ze to jego siostra ... nie bylo jeszcze
      akcji ze ktos cos malej zabral ... ale przyznam ze czekam na efekty tych
      zabiegów ...

      sprawa zabierania zabawek ... bylam czesciej po stronie starszaka ... troche
      przesadzilam... teraz juz jest tak ... jak nie umiecie sie razem bawic to nikt
      nie bedzie sie bawil zabawką ... ucze zabawy razem.. naprzyklad turlania pilki,
      tanczenia przy muzyce radio-babe nosmy wszyskie zabawki z jednego pokoju do
      drugiego a potem wszyskie spowrotem maja wrocic... hmmm roznie to z tym bywa ale
      powoli coraz wiecej ich wraca ...chodzenie pod poduszkami czyli robienie
      tuneli.. na poczatku pomimo mojej asekuracji i duzej ilosci poduszek wokol
      miejsca zabawy porozbijanne czola ale teraz szaleja ostroznie i uwazaja na
      siebie aby sie nie skrzywdzić... ale to dalszy etap.. na razie trzeba go
      utwierdzac w przekonaniu ze jest wspanialym starszym bratem, ze jest dumny z
      siostry i chwalic go za wszystko co sie da ... nawet oczywiste rzeczy, ktore
      zawsze chetnie robi ...

      jest mi bardzo cięzko ... nie jest tak rozowo jak wynika z postu ...
      ale zlosliwosc trzylatka jest skierowana przeciwko mnie a nie siostry ... choc
      niedawno przezylam chwile grozy jak nie moglam sobie poradzic z agresją w
      stosunku do siostry ... tu zadzialaly rozmowy przy okazji .. czyli cos robimy i
      jest milo i przyjemnie i wtedy mu mówiłam ze siostra tak pieknie spi i dzieki
      temu mozemy sie pobawic ... albo jak go niechcacy uderzyla to przypominalam ze
      przeciez Ty tak samo ją udezyłeś ... i teraz wiesz jak to boli wiec nie bedziesz
      jej bił... potem zachecalam aby mala poglaskala po główce brata i tak sie to
      uspokajalo ...

      teraz walcze z agresją w stosunku do mnie ... zlikwidowalam calkiem bajki w tv i
      wideo .. , wogóle nic nie wlaczamy przy starszym dziecku (poza muzyką dla
      dzieci) najciezej z tego powodu jest nam dorosłym nałogowym netowcom ... ale
      trudno czekamy az pojdzie spac aby wlaczyc maszynę ... juz po trzech dniach
      jest poprawa... dzisiaj bylam u ortopedy z mała na nfz(co sie dzieje w takich
      przychodniach to chyba wiecie) poszłam tam sama z nimi obojgiem i .. nie bylo
      tak źle ...

      pracuje i chyba juz wlasciwie wypracowalam to aby jak jest zły na mnie to
      przyszedl sie przytulic a nie rzucal zabawek czy tez nie bil malej ... coraz
      czesciej to pomaga... dzisiaj wlasciwie w kazdej sytuacji stresowej przychodzil
      sie przytulic wiec chyba juz odnioslam sukces... choc z ubieraniem rano byl
      problem ... dobrze ze zaczelam 1,5 godziny wczesniej (obylo sie bez awantur
      tylko byly podchody w milej i wesolej atmosferze)

      dużo mamy do wypracowania .... ale jakos sie posuwamy do przodu i widac efekty,
      choc nie takie jakie bysmy chcieli ... ta likwidacja bajek to nie wiem czy do
      konca takie dobre, bo okazuje sie ze dzieci sa jeszcze bardziej absorbujace
      (choc myslelismy ze bardziej juz nie mogły być) -


      Gość portalu: Misia napisał(a):

      > Mam syna trzylatka i drugiego trzy miesiące.Starszy robi wszystko aby skupic
      > na siebie uwage. Jest złośliwy w domu czasami w przedszkolu. Nie pozwala
      > nikomu zbliżyc się do małego. Jak mu cos zabronię to odgrywa się na małym,np
      > uderzy go przykryje go pieluchą lub kocem albo mocno ściśnie. Ponadto wszystko
      > mu się szybko nudzi. Sam nie chce sie bawic a jak mu cos zapronuje to trwa
      > pięc dziesięc minut.Rysowac nie chce puzli układac tez nie jedyne co to
      > wygłupiac się.Nie slucha się ani mnie ani taty. Kara działa na niego na chwilę
      > klaps może chwilę dłużej ja już nie wiem jak z nim postepowac. Z dworu do domu
      > nie chce iśc cały czas próbuje postawic na swoim, jest uparty a zarazem
      > złosliwy. Jak ktoś przychodzi to jest jeszcze gorzej bo próbuje zwrócic na
      > siebie uwagę. Proszę o pomoc

      może calkiem zaprzestan kar skoro nie dzialają i nie dawaj teraz klapsów ani nie
      strasz nimi... po prostu zapomniej ten temat ... wydawaj polecenia tylko te co
      jestes w stanie wyegzekwowac od razu ... czyli nie kaz zakladac kapci jak wiesz
      ze w przypadku odmowy nie zalozysz mu sama bo np karmisz młodsze ...

      zrezygnuj z czestych porzadkow... gotuj rzadziej i korzystaj z zamrazarki,
      pomysl jak mozesz wykroic wiece czasu dla niego.... popros gosci aby sie troche
      wiecej nim zajeli.. przeciez mlodszemu wszysko jedno czy ktos sie nim interesuje
      ... i wlacz starszaka do codziennych zajec... npjak obierasz ziemniaka to moze
      przeciez on wrzucic go do wody.. troche sie pochlapie i powrzica tez i obierki
      lub inne smiecie ...to nic ... czy tez popros abypomogl wrzucic ci rzeczy
      dopralki ikoniecznie te ktore ty odkladasz w jego strone... czy tez daj druga
      zmiotke do zabawy jak ty zamiatasz i odczekaj jak popsuje ci kupke ktora
      zamiotlas... po 4 razie sie mu znudzi i wyrzucisz wkoncu zamiecione smiecie do
      kosza... po prostu wlacz go w zajecia domowe i chwal go za wszysko co tylko
      mozliwe a zobaczysz ze poczuje sie wazny i bedzie coraz latwiej ...

      pozdrawiami zycze abys sobie poradzila ze wszyskim

      Agata
      • Gość: Misia Re: złośliwy trzylatek IP: *.160.wmc.com.pl 16.12.08, 08:26
        Dzięki za dobre rady,cieszę się że nie jestem sama, pozdrawiam
Pełna wersja