robbi2
11.12.08, 22:23
Mój 5,8 letni syn przedszkolak 3 grupy od października przeszkadza
pani w prowadzeniu zajęć.
Syn jest bardzo żywy, ruchliwy, pani mówi że nawet nadruchliwy
fizycznie.
Myślę że rzeczywiście jest nadruchliwy.
Do tej pory jego nadruchliwość jednak w niczym pani nie
przeszkadzała.
Od października syn zbliżył się do kolegi z grupy rownie
nadruchliwego jak on sam.
Między nimi jest jakaś niewidzialna nić porozumienia.
Wystarczy jedno ich spojrzenie i już obaj zaczynają szaleć.
Nie słuchają pani.
Gdy jednego nie ma natychmiast jest spokoj.
Pod nieobecnosc kolegi syn pracuje podobnie jak inne dzieci choć
jest mniej cierpliwy.
Gdy obaj są w przedszkolu a pani chce pracować z dziećmi w
podręcznikach, coś tłumaczy, opowiada, syn nie jest za bardzo
zainteresowany tylko szuka kolegi i po chwili już są obok siebie i
przeszkadzają mimo że pani co rusz ich rozsadza.
Pani od angielskiego zupełnie sobie z synem nie radzi. Najlepszym
sposobem dla niej na moje dziecko jest wyprowadzenie go z sali do
młodszej grupy.
Nie podoba mi sie to.
Płacę dodatkowo za angielski a ona go wyprowadza.
Codziennie gdy ide odebrać syna z przedszkola pani prosi mnie o
rozmowy z dzieckiem na temat jego zachowania.
I wierzcie mi robie to za każdym razem.
Efektow to nie daje.
Zaczyna mnie ta sytuacja denerwować. Codziennie to samo.
Rozmawiać i rozmawiać.
Syn mówi że się nudzi. Nudzi go szybko to wszystko co inne dzieci
zajmuje
On się nie nudzi tylko wtedy gdy może szaleć.
Aż mam ochotę panią zapytać a co ona zrobiła by syn tak nie
przeszkadzał? Bo ja rozmawiam a czy ona coś z tym robi ?
Może pani od angielskiego gdzie syn szaleje najbardziej powinnam
powiedziec tak jak potrafi nauczycielom powiedzieć wielu rodzicow
których dzieci maja problemy z uwagą na lekcji:
"Syn sie nudzi bo to pani nie potrafi go zainteresować swoimi
lekcjami"?
Do tego doszedł niedawno jeszcze jeden problem: syn tak sie zapomina
w zabawie że nie ma czasu by iśc do toalety. Czeka z kupą do
ostatniej chwili i najczesciej leci do łazienki jak już znaczna
część tego co mialo się znaleźć w wc znalazła się w majtkach.
Niewiem co robic i jak sobie z tą sytuacja poradzić.
Nie przeniosę go do innego przedszkola bo tam też prawdopodobnie
spotka dzieci nadpobudliwe.Zreszta to nie wyjście z sytuacji.
CZekam na Wasze rady i pomoc.
Aśka