3 letnia Złośnica

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.08, 00:56
Czytałam już kilkakrotnie o małych łobuziakach i złośnikach. Ponieważ również
mam takie dziecko pozwoliłam sobie na podzielenie się swoimi obserwacjami.
Moja 3 letnia córka potrafi być super grzecznym dzieckiem, bardzo mądrym jak
na swój wiek. Czasami jej uwagi i komentarze są tak zaskakujące, że nie wiem
co mam na nie odpowiedzieć. Ale z mądrego dziecka potrafi zmienić się w ciągu
sekundy we wrzeszczącego rozhisteryzowanego dzieciaka. Często nie umiem dojść
co mogło ją tak wytrącić z równowagi. Atak złości może trwać czasami około 20
minut z wrzaskiem, szlochem, biciem i demolką wszystkiego wokół. Mówienie do
niej i próby uspakajania nie zdają egzaminu. Po prostu nas nie słyszy. Jest
tak zacietrzewiona i "wsłuchana" w swój krzyk, że nic na nią nie działa.
Jedynym sposobem jest przetrzymanie dopóki się nie uspokoi i wtedy próby
ustalenia o co tak na prawdę chodzi. Czasami jest mi bardzo ciężko być
cierpliwą i spokojnie czekać aż złość minie. Mam ochotę potrząsnąć córkę i po
prostu przylać jej klapa. Wiem, że agresja rodzi agresję, ale moja
wytrzymałość czasami też jest nadwątlona. Lekceważenie złego zachowania jest
bardzo dobrym sposobem. Popieram go w 100%. Nie pozwala małej niszczyć rzeczy;
jeśli coś rozwali ( a potrafi sporo rzeczy rozrzucić )musi to wszystko
posprzątać. Zapluła ze złości podłogę to musiała ją wytrzeć. To była
konsekwencja złęgo zachowania: uprzedziłam ją o tym: jeżeli będzie pluła na
podłogę - musi to posprzątać. Martwię się bardzo sobą. Moją niecierpliwością i
rezygnacją, gdy mała udaje, że mnie nie słyszy; gdy nie udaje mi się
wyegzekwować od niej pewnych rzeczy. Pracuję, mała od 2,5 roku jest z babcią
ja wracając z pracy jestem czasami zmęczona i rozdrażniona. Dziecko oczekuje
ode mnie 100% zainteresowania, a ja nie jestem w stanie jej tego czasu dać
tyle ile go potrzebuje. Ogarnia mnie frustracja bardzo destrukcyjna.A wiadomo
dziecko przejmuje również nasze humory.
    • mskaiq Re: 3 letnia Złośnica 14.12.08, 06:21
      Dziecko nie slyszy kiedy jest rozhisteryzowane, to nie jest prawda
      ze wsluchuje sie w sowoj krzyk.
      Dziecko ktore osiaga stan histerii traci kontrole nad soba, decyduja
      za nia wtedy emocje.
      Czasem trudno jest dociec dlaczego dziecko zaczyna histeryzowac,
      kiedy nie ma przyczyny to oznacza ze przypomiala sobie cos czego sie
      boi, albo nie rozumie, cos co nie zostalo rozwiazane.
      Najlepiej dowiedz sie tego od niej ale kiedy jest spokoina, zapytaj
      dlaczego plakala, powinna ci powiedziec.
      Pomoz jej rozwiazac problem, zawsze za histeria dziecka kryje sie
      nierozwiazany problem. Czesto zakladamy ze dziecko rozumie, ale
      najczesciej nie jest to prawda.
      Jesli chodzi o ciebie to mysle ze to stres, nierozwiazane problemy
      dlatego zaczynasz tracic kontrole nad soba. Kiedy wracasz do domu
      znajdz na chwile czas dla siebie, przebiegnij sie, zrob cwiczenia a
      przede wszystkim rozwiazuj to co przynosi u Ciebie niepokoj i zle
      samopoczucie.
      Serdeczne pozdrowienia.

Pełna wersja