strach przed przedszkolem i rozstaniem u 4 latki.

IP: *.domainunused.net 15.12.08, 09:47
Witam, Bardzo proszę o pomoc bo powoli brakuje mi sił.
Już kiedyś pisałam do Pani o kłopotach z leżakowaniem u mojej córeczki.
Niestety problem nie miną a nawet nasilił się.
Przypomnę, moja Oliwka poszła do przedszkola już rok temu jako 2,5 latka.
Ponieważ nie pracowałam odbierałam ją po obiedzie. Mała przedszkole wprost
uwielbiała. Nigdy nie było płaczu ani problemów. W tym roku zaczęło się tak samo.
Jednak pod koniec września zdecydowałam się na powrót do pracy. Mała miała
zostawać w przedszkolu dłużej co wiązało się z leżakowaniem. Zaczęły się
problemy. Miesiąc próbowaliśmy ją przekonać do tej zmiany. Nie musiała spać ,
przebierać się w piżamkę, mogła oglądać na leżaczku książeczki. NIC nie
pomogło. Płacz, stres, nerwy. Podejrzewam, że wpływ na to miał również mój
powrót do pracy. Po miesiącu po naradzie rodzinnej babcia zadeklarowała się że
będzie ją odbierała przed spaniem. Problem niestety nie znikną. Nadal co rano
jest płacz. Co prawda w przedszkolu Oliwka ponoć szybko się uspokaja a
popołudniu jest wesoła opowiada co się działo, śpiewa piosenki i wszystko jest
ok. Do problemów z przedszkolem dołączyły jeszcze inne. Oliwka gdy przebudzi
się w nocy zaczyna płakać abym do niej przyszła spać. Gdy nie idę lament trwa
ładnych kilka minut po czym zasypia i śpi do rana bez problemu.
Każde rozstanie ze mną jest teraz problemem.
Nie wiem co mam robić, czy zrezygnować z pracy? Ale przecież kiedyś będę
musiała do niej wrócić? Dodam, że Oliwka ma bardzo dobry kontakt z tatą,
jesteśmy kochającą się rodziną beż kłótni i spięć. Mimo mojego powrotu do
pracy poświęcam dziecą ( Oliwka ma młodszego brata, który z rozstaniem z mamą
nie ma żadnych problemów)dużo czasu. Weekendy i wieczory jestem zawsze z nimi,
robimy razem wiele fajnych rzeczy. Nie wiem skąd te lęki i jak pomóc małej.



    • Gość: sabinkaw Re: strach przed przedszkolem i rozstaniem u 4 la IP: *.domainunused.net 15.12.08, 11:43
      Chciałam jeszcze dodać, ze jej zachowanie nie ma raczej związku z młodszym
      braciszkiem ponieważ Jaś ma już 20 miesięcy a jego pojawienie się nie było dla
      nie żadnym silniejszym przeżyciem. Nigdy nie była zazdrosna a teraz już chyba
      nie pamięta jak to była gdy Jasia nie było :-)
      Druga sprawa. Oliwka miała bardzo poważna problemy po urodzeniu. Silne
      niedotlenienie, wylewy, tygodnie w szpitalu. Jakimś cudem po kilku ciężkich
      tygodniach niepewności wszystko właściwie z dnia na dzień minęło. Już na USG
      główki w trzecim miesiącu życia nie było widać praktycznie żadnych śladów po
      przebytych wylewach. Fizycznie i intelektualnie rozwija się bardzo dobrze, nigdy
      nie była rehabilitowana.
      Czasem jednak myślę sobie że ten ogromnie silny związek ze mną i jakiś strach
      przed pozostawieniem może jest jakimś następstwem tych ciężkich pierwszych
      tygodni życia.
    • jola_ep Re: strach przed przedszkolem i rozstaniem u 4 la 15.12.08, 12:15
      Nie pomogę, ale może pocieszę :)

      Moja córa była dość podobna. Problem z przedszkolem nasiliło leżakowanie. Nawet, jak zorganizowałam odbieranie jej wcześniej, problem pozostał. Szła do przedszkola, rozstanie ze mną było nieszczęściem, a potem podobno uspokajała się i bawiła bez problemu... W nocy też zdarzało jej się budzić i mnie wołać.

      U nas nie było jakiś większych problemów zdrowotnych. Uznałam, że po prostu takie dziecko mi się trafiło ;)

      Wypraktykowałam, że najlepsze efekty daje maksymalne nasycenie moją osobą, przekonanie, że zawsze (o ile jestem) może na mnie liczyć. Dlatego przychodziłam nawet nocą - szczególnie, że tak duże dziecko zna już uczucie strachu. A wyboraźnię to ona miała...

      Z przedszkola ostatecznie wypisałam (po ponad półtorarocznym chodzeniu). Zostawiałam w domu razem z jej młodszym bratem (miała wtedy 5 lat). Rok w domu nie cofnął jej w rozwoju społecznym (choć tak się tego bałam, że zapisałam ją na dodatkowe zajęcia ;) ). Do zerówki (bez leżakowania ;) ) poszła bez problemu. Była wręcz szczęśliwa, że może tam chodzić :) W szkole odnalazła się doskonale :)

      Moi znajomi pamiętają ją jako małą dziewczynkę nieustannie przyklejoną do mnie ;) Pewnie by nie uwierzyli, że wyrosła z niej przebojowa nastolatka (działa w samorządzie szkolnym), bardzo samodzielna i odważna, choć jednocześnie nadal wrażliwa.

      Nie naciskałam jej. Nie usamodzielniałam przez samodzielne wyjazdy, dopóki nie poczuła się na nie gotowa. I czy to ważne, że z własnej woli i inicjatywy została u babci beze mnie (miała wybór, czy wrócić ze mną, czy zostać) dopiero, gdy miała 5 lat, sama została na noc u babci gdy miała 7 lat, a na pierwsze kolonie pojechała dopiero w wieku 11 lat? Tylko moja szwagierka wspomina czasem ze zgrozą, jak raz pilnowała moją córę (miała wtedy 4,5) i wszystko było pięknie, dopóki nie zapadła noc i ona nie stwierdziła, że MUSI być mama? ;) (na szczęście szybko wróciliśmy)

      Pozrawiam
      Jola
      • Gość: sabinkaw Re: strach przed przedszkolem i rozstaniem u 4 la IP: *.domainunused.net 15.12.08, 14:27
        Pocieszyłaś :-)
        Wiem, że są dzieci które potrzebują kontaktu z mamą większego niż inne. Zresztą
        sama chyba byłam podobnym dzieckiem a w wieku 16 lat pojechałam na 3 miesiące do
        Anglii i nawet jakoś specjalnie nie tęskniłam :-)
        Pewnie to ja muszę uzbroić się w cierpliwość i to jest jedyna rada :-)
Pełna wersja