maja-45
15.12.08, 09:51
4latek nic mnie nie słucha. Narastało to w czasie i teraz ja mówię a on i tak
swoje. Ostatnio stwierdził że to my rodzice mamy go słuchać a on będzie
rządził. Zaczęłam mu tłumaczyć że to on jest dzieckiem i musi słuchać nas że
to my rządzimy ale chyba nic to nie zmieniło bo powiedział babci w tajemnicy,
że musi robić tak żebyśmy to my go słuchali.
Co mam robić? Jak reagować?Czy w ogóle mogę mu mówić że to my musimy
rządzić(bo nie chce żeby wyrósł na uległego w stosunku do otoczenia,na
człowieka nie mającego swojego zdania)? Jak z nim rozmawiać? Naprawdę zaczyna
"wchodzić mi na głowę".