galencja
05.01.09, 10:37
Moja 15 miesięczna córka Kasia nie przespała spokojnie ani jednej nocy. Na początku do 3 miesiąca życia usypiała dopiero o 2- 3 w nocy.Spała wtedy dość długo, bo nawet 6-7 godzin.Jednak od dłuższego czasu Kasia śpi bardzo niespokojnie. Usypiamy ją z mężem na zmianę, jedną noc mąż, jedną ja.Mąz usypia ja w naszym łóżku, każąc jej położyć się i robić "aa". Mała raczej zasypia w pół godziny.Ja usypiam ją na rękach, przy piersi, którą małą nadal nagminnie ssie. również w nocy.Kasia zasypia około 21 i śpi w miarę spokojnie w swoim łóżeczku do północy.
A potem zaczyna się koszmar.Dziecko budzi się, najpierw siada w łóżeczku a potem zaczyna chodzić jakby lunatykując, bo co chwile kładzie się i próbuje spać dalej, by po chwili znów usiąść lub wstać. Czasem rozbudzi się i zaczyna opowiadać i wtedy nie możemy jej uśpić czasem nawet przez 3h. Oczywiście bierzemy ją do łóżka,próbując spać, gdyż rano oboje wstajemy do pracy.
Mam świadomość swoich błędów, wiem,że nie powinnam jej usypiać przy piersi. Niestety,usypianie do 3-4 rano doprowadziło o tego, ze zawsze ustępowałam temu małemu uparciuchowi.
Czy Wasze dzieci tez tak "łażą" w nocy?Co robić?