Wrzeszczy w foteliku

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 21:56
Moja corka jest wczesniakiem, rozwija sie bardzo dobrze (rok i 2 miesiace
korygowane). Jest pogodnym dzieckiem mimo, ze takze bardzo wymagajacym (nie
mozna jej opuscic nawet wychodzac do drugiego pokoju, lazienki). Prawdziwy
horror jest w samochodzie. Zona siedzi z nia z tylu,a mimo to moment
przypiecia dziecka do fotelika to poczatke wrzsaku. Malej trzeba caly czas
pokazywac ksiazeczki, dawac rozne przewdmioty (wystarczaja na kilka sekund),
robic teatr doslownie. Kiedy zona chce odpoczac, mala od razu ryczy.
Samochodem dziecko musi jezdzic 3x w tygodniu po 1h w jedna strone - to dlugo
dla takiego malucha, ale moze jest jakas szansa na jazde w spokoju? czy zona
bedzie musiala takdo wieku 5 lat?
Przyznam sie takze do tego, ze gdy stoimy w aucie, to mala odpinamy a ona
radosnie baraszkuje po tylnym fotelu - wiec zle skojarzenia ma glownie z
fotelikiem.
Prosze poradzcie.
jan
    • vvrotka Re: Wrzeszczy w foteliku 27.01.09, 21:34
      Moja córka wrzeszczał jak ja władałam do fotelika, miała 7-9 miesiecy, ale
      jeździła w lekko pochylonym montowanym tyłem do kierunku jazdy, po zmianie
      fotelika, na siedzący z regulacją na leżacy, nie ma problemu. Aczkolwiek bywaja
      czasami protesty burzliwe. Wydaję mi się też, że pozwalanie dziecku baraszkować
      bez fotelika, to pokazanie że można i beż, więc protestuje gdy siedzi, nie
      kojarzy być może że zapinamy podczas jazdy. Ważne zeby rodzice tez demonstrowali
      fakt zapinania pasów i tłumaczyli dziecku za każdym razem po co to robią.
      Przestańcie reagować zbyt emocjionalnie na te wrzaski a zrozumie że to nci nie da.
Pełna wersja