edit38
15.01.09, 12:58
Moja 19 m-czna córeczka jest ostatnio strasznym nerwusem i uparciuchem. Kiedy
się na coś uprze to bardzo ciężko odwieźć ją od tego pomysłu. Coraz częściej
zdarza się jej podnieść na nas rękę, najczęściej pierwszy raz jest przypadkiem
podczas zabawy ale gdy zwróci się jej uwagę że nie wolno bić to wtedy podnosi
rękę na wszystkich i wszystko wokół siebie (lalki, misie, meble, a nawet samą
siebie bije np klockiem po głowie) Kiedy zwrócę jej uwagę że czegoś robić nie
wolno np wywalać zawartości wszystkich szafek to robi to z uśmiechem na buzi.
Nie wiem jak reagować na jej wybryki. Prośby nie działają, bić i krzyczeć
przecież nie będę (chociaż przyznam że kilka razy podniosłam na nią głos)
stawianie do kąta to fajna zabawa. Mogłabym ją jeszcze spróbować za karę
"uwięzić" w łóżeczku ale jest ona bardzo wrażliwym dzieckiem i boję się że
potem nie będzie chciała w nim spać (raz już tak było).
Innym problemem jest zazdrość, mała zaczyna być bardzo zazdrosna. Kiedy z
mężem przytulimy się lub pocałujemy to nas rozdziela a nawet potrafi się
rozpłakać z tego powodu. Czy powinniśmy jej ulegać i na jej "polecenie" nie
dotykać się?