juska77
16.01.09, 13:53
Nie wiem czy to jest problem ale powoli zaczyna mnie niepokoić stopień
przywiązania mojej 3,5 letniej córki do pieluszki tetrowej - przytulanki
zwanej u nas od zawsze paplą. W domu córka nie rozstaje się właściwie ze swoją
paplą, w toalecie, przy jedzeniu, przy zabawie czy oglądaniu bajek zawsze jest
obecna papla. Udało nam się wytłumaczyć jej że do przedszkola czy na dwór
zabrać jej nie może ale jak tylko wracamy do domu pierwszą rzeczą jaką Marysia
robi to pędzi do swojego pokoju po pieluszkę żeby ją przytulić.
Zaczęło się oczywiście od tego że jako niemowlak spała z pieluszką przytulona
do niej ale obecnie cały dzień towarzyszy jej papla.
Czy ja robię z igły widły, czy to samo minie, czy już jest problem? Czy ktoś
miał podobnie?
Co Pani sądzi, Pani magister??
Dodam że córka jest osobą bardzo otwartą, nie ma problemów w przedszkolu,
łatwo nawiązuje kontakt z rówieśnikami, jest dość samodzielnym wesołym dzieckiem.
Z góry dziękuję za jakieś rady i spostrzeżenia.
Pozdrawiam serdecznie.