dsz27
23.01.09, 20:48
Witam,
Pisałam już o moich małych kłopotach z synkiem. Od kilku dni doszedł kolejny
kłopot.
Syn robi się coraz bardziej płaczliwy, jęczący. Najchętniej non stop by się
przytulał, nie schodziłby mi z rąk. Jak znikam mu z widoku na kilka minut
zaczyna się płacz. Mówi, ze nie chce być sam, ze chce być z mamą itd. Dodam,
że narasta to kiedy wracam z jakiegoś wyjazdu służbowego. Teraz nie było mnie
dwa dni i synek był u babci. Z tego co mówi babcia synek bawi się i czuje się
tam dobrze, z resztą sama to widzę. Ale jak tylko wrócę z pracy zaczyna się
jęczenie, płakanie, krzyki...naprawdę czasami nie wiem już co robić. Mówię do
niego, rozmawiam z nim, tłumaczę, ze mama musi pracować i że nigdy go nie
zostawię, bo bardzo go kocham ale to najwyraźniej nie pomaga. Wiem, że
odejście jego ojca, mój powrót do pracy i pojawianie się siostry wpłynęło na
jego stan emocjonalny ale chce mu jakoś pomóc i sobie tez. Czy to normalny
etap u 3 latka?