33brzoza33
23.01.09, 23:12
Pani ekspert bardzo proszę o radę bo zupełnie nie wiem co zrobić
żeby pomóc swojej córeczce.Ma dokładnie 24 miesiące i oprócz "tego"
nie zauważyłam w jej zachowaniu niczego niepokojącego."Tego" to
znaczy jakiś sąsiad zastukał w kaloryfer a ona zaczęła panicznie
płakać natychmiast jak ją przytuliłam ona z całej siły wczepiła się
we mnie przeraźliwie płacząc,zgrzytała zębami i wsadzała obie ręce
do buzi cały czas płacząc,przez pół godziny nie mogłam jej uspokoić
czułam jak przeraźliwie szybko i mocno biło jej małe serduszko.Wiem
że niektóre dzieci w jej wieku mogą tak reagować na niespodziewane
nie znane im wcześniej dźwięki.Dodam że na inne np.wiertarka już tak
nie reaguje albo przebicie balonika.A na kaloryfer zareagowała tak
drugi raz tyle że znacznie dłużej trwała jej reakcja.Czy aż taka
reakcja może być dopuszczana za normalną w jej wieku a jeśli nie to
gdzie mamy się udać i jeśli może być dopuszczalna to czy można
zrobić coś jeszcze poza przytulaniem, mówieniem do niej i
stwarzaniem atmosfery która działa na nią uspakajająco?Bardzo
dziękuję za odpowiedź.