pola.cocci
27.01.09, 15:16
Wiem, ze ten temat pojawia sie tu ciagle w roznych "przejawach" ale
moze pomozecie jeszcze raz. Mam synka (2 lata i 8 m) ktory buntuje
sie umiarkowanie i raczej sobie z tym radzimy, jestesmy jednak
bezradni wobec jego co wieczornych histerii przed pojsciem do lozka.
Od malego byl przyzwyczajony do zasypiania samemu i dlugo nie bylo
problemu, ale od niedawna jest koszmar... niezaleznie od tego czy
jest mocno zmeczony, czy nie potrafi walczyc z nami przez 2 godziny:
my kladziemy go (po kapieli, kakao, myciu zebow, czytaniu) a on
wychodzi z lozka, z pokoju i mowi ze nie bedzie spal- my wiec znow
go kladziemy, i tak w kolko, na poczatku go to cieszy, potem
denerwuje i placze (bo "za kare" np. zabieramy mu zabawki z pokoju)
na koncu zmeczony zasypia. Czy ktos ma pomysl jak mu pomoc?