evchen.ol
29.01.09, 20:43
Synek ma 4 lata. Od 7 miesięcy leczymy się w szpitalu. Wychodzimy do
domu na max. 10 dni a potem powrót do szpitala. Ostatnio synek
urządza nam straszne histerie, wcześniej były one spowodowane
sterydami, które zażywał, obecnie nie bierze już tych leków więc nie
w tym przyczyna zachowania. Pobyt w szpitalu znosił dobrze, był
wesoły, bawił się z dziećmi, potrafił się zabawić sam. Teraz jest
apatyczny, cały czas każe się nosić, płacze z byle powodu. Od
kilunastu dni wpada w ataki szału. Krzyczy, bije, pluje, rzuca
wszystkim. Ja tłumaczę,że nie wolno tak się zachowywać, uspakajam,
proszę ale nic nie skutkuje. Potem się uspokaja, ale po chwili jest
to samo. Najgorsze jest to, że wybudza się w środku nocy i potrafi
wrzeszczeć na cały szpital nawet 2 godziny. Podejrzewam, że już po
prostu ma dość tego szpitala i w tym przyczyna zachowania synka.
Pytanie moje brzmi jak reagować, czy stosować kary, czy ignorować.
Nie wiem co robić, żeby nie postąpić źle. Przecież to ciężko chore
dziecko, po lekach itd. Ale nie chcę żeby po zakończeniu leczenia
był rozwydrzony i ustawiał nas jak chce. Jest psycholog na oddziale
ale to młoda osoba, bez doświadczenia. No i pracuje tam dopiero
kilka miesęcy. Bardzo proszę o sugestie i pomoc.