Ciężko chore dziecko i histerie:(

29.01.09, 20:43
Synek ma 4 lata. Od 7 miesięcy leczymy się w szpitalu. Wychodzimy do
domu na max. 10 dni a potem powrót do szpitala. Ostatnio synek
urządza nam straszne histerie, wcześniej były one spowodowane
sterydami, które zażywał, obecnie nie bierze już tych leków więc nie
w tym przyczyna zachowania. Pobyt w szpitalu znosił dobrze, był
wesoły, bawił się z dziećmi, potrafił się zabawić sam. Teraz jest
apatyczny, cały czas każe się nosić, płacze z byle powodu. Od
kilunastu dni wpada w ataki szału. Krzyczy, bije, pluje, rzuca
wszystkim. Ja tłumaczę,że nie wolno tak się zachowywać, uspakajam,
proszę ale nic nie skutkuje. Potem się uspokaja, ale po chwili jest
to samo. Najgorsze jest to, że wybudza się w środku nocy i potrafi
wrzeszczeć na cały szpital nawet 2 godziny. Podejrzewam, że już po
prostu ma dość tego szpitala i w tym przyczyna zachowania synka.
Pytanie moje brzmi jak reagować, czy stosować kary, czy ignorować.
Nie wiem co robić, żeby nie postąpić źle. Przecież to ciężko chore
dziecko, po lekach itd. Ale nie chcę żeby po zakończeniu leczenia
był rozwydrzony i ustawiał nas jak chce. Jest psycholog na oddziale
ale to młoda osoba, bez doświadczenia. No i pracuje tam dopiero
kilka miesęcy. Bardzo proszę o sugestie i pomoc.
    • nonomnia Re: Ciężko chore dziecko i histerie:( 11.02.09, 16:10
      Witaj!
      Bardzo chcialabym wam pomoc,ale wydaje mi sie, podajesz jeszcze zbyt malo
      szczegolow. To wazne by miec jak najwiecej informacji o calej sytucji.
      Cos sie zmienilo, mozecie nie wiedziec o tym, albo nie zauwazac zmian. Jedno
      jest pewne: nic nie dzieje sie bez przyczyny. Nawet jesli my jej nie znamy.
      Zastanowcie sie. Moze zaczelo byc bardziej swiadome, auwazylo pozytywy bycia z
      wami w domu; moze za dlugo ta sytuacja trwa ( na marginesie - nawet dorosly
      czolby sie rozdarty). Reakcje dziecka nie nalezy zignorowac bo wyraznie,na tyle
      na ile jego kilkuletni umysl potrafi,probuje wam przekazac cos bardzo istotnego.
      Cos z czym moze sobie nie radzi. Moze nawet chce zwrocic na siebie uwage. No i
      co? Przeciez to tez wiele mowi. Moze wasza uwaga jest skierowana na dziecko w
      stopniu ktore je nie zadawala. Piszesz,ze kaze sie nosic caly czas - chce byc
      blisko i chce miec pewnosc,ze nie zostanie samo. Byc moze przezylo juz cos w
      rodzaju leku. Nie wiem. Nie ma "byle powodow". To co nam sie moze wydawac
      smieszna,nic nie znaczaca drobnostka,w nnej glowie moze miec range katastrofy.
      Ty znasz swoje dziecko najlepiej - nie strac tego!
      Pytasz jak reagowac? Na pewno nie ignorowac! Jak chcesz karac 4-latka za strach
      czy lek? Ta mloda psycholozka szpitalna - coz ze nie ma doswiadczenia? Ale ma
      sile, wiedze i DYSTANS a jesli tez nie jest jej obca empatia- to nic nie
      tracisz. Obawiasz sie,ze bedzie rozwydrzone? Po powrocie do domu, zmieni sie
      znow jego swiat,a wtedy ty bedziesz miec szanse skonstruowac zasady. A maly -
      bedzie musial sie dostosowac i ty mu pomozesz w tym. No wiec nie boj sie. Postaw
      sie w sytuacji 4 latka w szpitalu - czy bylabys szczesliwa,gdyby najblizsza
      tobie osoba byla dla ciebie surowa,zasadnicza tylko dlatego bys czasem po
      powrocie do domu niechciala za duzo?
      Skontaktuj sie z psychologiem.I badz zyczliwa dla tego malego czlowieka.

      Pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego!!!
      • verdana Re: Ciężko chore dziecko i histerie:( 11.02.09, 18:22
        Po 7 miesiącach pobytu w szpitalu nawet doroli, dojrzali ludzie
        zalamuja się i histeryzują. Co dopiero mowic o dziecku...
        Moim zdaniem - trudno. Możecie nie spelniac wszystkich jego
        zachcianek, ale pocieszajcie, rozpuszczajcie , bądźcie blisko.
        Trudno dokladac do stresu szpitala, nieprzyjemnych badań, braku
        normalnego zycia jeszcze reprymendy od rodziców i nagłą surowość.
        Ja bylam podobno nieznoscna przez pare miesięcy po bardzo krotkim
        pobycie w szpitalu (bez rodziców wprawdzie). psycholog powiedział,
        ze tak ma prawo być. Bo małe dziecko obwinia rodzicow o to, ze jest
        chore, ze musi się leczyć, ze nie jest w domu. przeciez wie, ze
        rodzice moga wszystko - dlaczego wiec pozwolili, aby tyle czasu był
        w szpitalu? Nawet , jesli dziecko teoretycznie rozumie, ze tak nie
        jest, to ma i tak tendencję to zwalania winy na rodzicow, wyżywania
        się na nich. Trudno.
    • mskaiq Re: Ciężko chore dziecko i histerie:( 12.02.09, 03:00
      Twoje dziecko ma problemy z emocjami. Mysle ze cos sie wydarzylo i
      nie potrafi poradzic sobie z tym, cos co wywoluje u niego strach
      albo zlosc.
      W nocy moga go budzic zle sny i koszmary. W takiej sytuacji dziecko
      placze, potrzebuje pomocy. Problemy o ktorych piszesz sa bardzo
      powszechne nawet u zdrowych dzieci. Twoje dziecko potrzebuje bardzo
      wiele milosci, dowiedz sie rowniez od niego co go niepokoi, czego
      sie boi, dlaczego krzyczy i placze.
      Jesli bedziesz karala go za histerie to zamieni sie ona w nerwice i
      depresje i wtedy bedzie o wiele wiecej problemow. Trzeba szanowac
      wlasne dziecko, kiedy tego nie robimy dzieck nigdy nie bedzie
      szanowalo nas.
      Serdeczne pozdrowienia.
Pełna wersja