środkowe dziecko - duża róznica wieku

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.09, 21:07
Przed chwilą przeczytałam artykuły dot. środkowych dzieci w
rodzinie. Mam trójkę dzieci, ale u mnie sytuacja wygląda tak, że
różnice wieku pomiędzy nimi są duże (16, 12 i 1 rok). Środkowe
dziecko (córka) traktuje najmłodszą w sposób, który mnie drażni.
Ignoruje ją, prawie wyrywa jej z rączki jakiś przedmiot (np.
telefon, bo przecież małe dzieci nie powinny się bawić takimi
rzeczami), zamyka jej drzwi przed nosem itp. Jednocześnie twierdzi,
że lubi małą, ale na razie nie ma z nią kontaktu, bo mała nie umie
jeszcze mówić, ale za parę lat to się zmieni itd. Co z tym zrobić?
Środkowa córka jest bardzo niezależna i zawsze ma swoje zdanie. A ja
zastanawiam się czy stosunki między nimi kiedyś będą lepsze... I żal
mi tej małej, kiedy podchodzi do swojej starszej siostry z ufnością
i potrzebą bliskiego kontaktu, a starsza natychmiast przesiada się
na inne miejsce. Proszę o rady i z góry dziękuję.
    • verdana Re: środkowe dziecko - duża róznica wieku 01.02.09, 09:50
      Gdy urodził sie najmlodszy syn mial 11, a córka 8 lat. Córka byla
      zazdrosna - wyrazala to w prawdzie w inny sposob, ale bylo to
      oczywiste. Problem lezy w tym, ze takie male dziecko jest dla
      starszego okropnie uciązliwe - i nie nalezy jednak wymagac, aby
      starsze dzieci były "dostepne" dla malucha zawsze wtedy, gdy chce on
      się z nimi pobawić. Dzieckiem maja się opiekowac rodzice, starsze
      dziecko ma prawo zamknąć drzwi swojego pokoju i wpuszczać dziecko
      tylko wtedy, gdy ma na to ochotę. Wyrywanie telefonu z reki dziecka
      jest dla mnie logiczne - rzeczywiscie, dzieci nie powinny się
      telefonem bawic, bardziej się dziwie Tobie, ze pozwalasz, niż
      odpowiedzialnej crce - ze zabiera...
      Najwazniejsza rzeczą jest dopilnowanie, aby nieszczesny najmlodszy
      nie miał dwoch par rodziców, bo zwariue, wykonujac polecenia
      czterech osob.
      Czy kontakty beda lepsze? Trudno powiedzieć - u mnie sa niezle
      (najmlodszy ma już 14 lat). Beda tym lepsze, im mniej będziesz
      zmuszala siostrę do akceptowania przeszkadzajacego malucha.
      • Gość: Marzena Re: środkowe dziecko - duża róznica wieku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.09, 20:34
        verdana, to nie jest tak, że ja pozwalam się bawić telefonem, a moja
        mądrzejsza ode mnie córka reaguje właściwie. Chodzi mi o sposób w
        jaki córka reaguje - jeżeli ja zauważę że mała bawi się telefonem
        (bo starsze dzieci zostawiają słuchawkę gdzie popadnie), to
        podchodzę i spokojnie wyjmuję go z jej rączki, tłumacząc że nie
        wolno. Natomiast moja córka robi to ze złością i wyrywa małej z
        rączki ten nieszczęsny telefon albo cokolwiek innego (np. skarpetki,
        które mała jej niesie).
        Tak czy tak, dzięki za odpowiedź.
        • verdana Re: środkowe dziecko - duża róznica wieku 01.02.09, 21:13
          Twoja corka nie jest dorosla i jako taka ma prawo nie mieć do
          dziecka cierpliwosci. Jej zadaniem ( w jej opinii) jest odebrac
          dziecku rzecz, ktora mu zagraża lub ktorej ono zagraza, ale nie ma i
          nie moze miec pojęcia o wychowaniu dziecka. Zajmowalam się niegdyś
          zawodowo historia wychowania - od stuleci wiadomo, ze najbardziej
          restrykcyjnymi i okrutnymi opiekunkami dzieci były starsze siostry.
          Pełno jest XIX-wiecznych wezwań, aby starszym siostrom NIE powierzec
          mlodszego rodzeństwa - nie tylko ze wzgledu na ich
          nieodpowiedzialność, ale ze wzgledu na to,z e to rodzenstwo jest
          terroryzowane. Starsze siostry maja bowiem 1. uczucia ambiwalentne
          wobec dziecka 2. kochaja je i chcialyby je wychowac idealnie, ale
          nie wiedza jak (a zakaz i przemoc sa najlatwiejsze) 3. czują się
          odpowiedzialne, przynajmniej w części, przed matką (maluch
          zniszczyła telefon na moich oczach, mama będzie zła) - nawet jesli w
          rzeczywistosci mama nie bylaby zla, choc watpię. Kazda z nas mowi,
          ze nie byłaby i jest....
          Ogromnym błedem jest tez zwracanie stale uwagi starszej corce, ze
          jest niedobra dla dziecka. Lepiej powiedzieć "Doskonale, ze zabralas
          ten telefon, nastepnym razem tylko lepiej nie wyrywaj, a odbierz
          lagodnie i wpowiedz "Nie wolno!" - szybciej się nauczy".
          • Gość: Marzena Re: środkowe dziecko - duża róznica wieku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.09, 21:30
            bardzo ciekawe rzeczy piszesz... Ja instynktownie unikam "oddawania"
            najmłodszej pod opiekę starszej siostry. Przeważnie, jeżeli to
            konieczne, zajmuje się maluchem mój najstarszy syn, który ma do niej
            bardzo pozytywny stosunek. Niemniej jednak - jak to w domu - czasami
            dziewczynki "wpadają na siebie" i wtedy jest np. tak, że mała
            uśmiecha się do starszej, a starsza udaje, że tego nie widzi. I
            jeszcze dużo tego typu drobnych sytuacji...
            • verdana Re: środkowe dziecko - duża róznica wieku 01.02.09, 21:56
              Czy rozmawiasz ze starszą o jej uczuciach do mlodszej? czy
              aprobujesz powiedzenie "Nie znosze malej, po cos ją urodzila, lepiej
              bylo bez niej?" . Myslę, ze powinnaś czasem nawet zacząć tego typu
              rozmowę "Alez ta mala jest klopotliwa, kochana, ale męczaca".
              Nie wiem, czy Twoja starsza ma wlasny pokoj, ale jesli tak, powinna
              moc go zamknąć przd młodszą.
              U Ciebie jest jeszcze tudniejsza sytuacja niz u mnie - bo moja
              dotychczasowa "najmlodsza" stracila tylko status najmlodszej, ale
              pozostala jedyna corka. Twoja corka stracila całą "wyjatkowość" - to
              naprawde barzo trudne przezycie. Twojemu synowi jest bez porownania
              latwiej, w jego życiu niewiele się zminilo - nadal jest najstarszym
              dieckiem, jedynym synem.
              • Gość: Marzena Re: środkowe dziecko - duża róznica wieku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.09, 17:22
                verdana, oczywiście że rozmawiam ze starszą córką o uczuciach do
                najmłodszej. Ze spokojem wysłuchuję także komunikatów o tym, że mała
                śmierdzi, że jest głupsza od naszego psa i że marudzi bez powodu.
                Starsza córka ma swój własny pokój, zawsze zamknięty przed innymi.
                Przed małą zamykany szczególnie, oczywiście dla bezpieczeństwa tej
                ostatniej (bo wiesz, mama, u mnie jest dużo małych rzeczy i ja się o
                małą martwię ;-))
                • verdana Re: środkowe dziecko - duża róznica wieku 03.02.09, 20:15
                  Może się za bardzo martwi? Mój syn bez przerwy wyzywał nas od
                  wyrodnych rodziców, ze pozwalamy "dziecku" chodzic po zakupy,
                  jeździć tramwajem, a jak "dziecko" spóźniało sie ze szkoły to
                  wydzwaniał do kolezanek. Mial wtedy ze 13-14 lat, a dziecko okolo
                  11.
                  Jak on sam miał 11 lat, to zostawialismy go z mlodsza siostra - bo
                  oczywiscie on byl dorosly. Niestety, źle się ta wrazliwość
                  skonczyla - został psychologiem...
                • maglinka Re: środkowe dziecko - duża róznica wieku 11.02.09, 12:16
                  A rozmawiasz ze starszą o niej samej? Ona pewnie przechodzi straszną burzę
                  hormonalną, 12 lat to przeciętnie wiek pierwszej miesiączki.
                  Jej okropne zachowanie może być po części odreagowaniem własnych problemów na
                  kimś słabszym.
            • gacusia1 Do Marzeny i Verdany 02.02.09, 17:47
              Moj synek jest taki mily dla siostry.Zawsze jak cos mu kupujemy(sok
              np.) to on mowi,ze jeszcze drugi dla Pauli. A ona,az zal serce
              sciska jak potrafi go traktowac.
              Powiedz mi,Verdano...jak wytlumaczyc fakt iz jak sie mlody urodzil
              to siostra byla dla niego super. Pomagala mi SAMA,z wlasnej woli.
              Chetnie i z usmiechem. Problemy zaczely sie gdy mlody zaczal sie
              usamodzielniac. Gdy zaczal mowic i chodzic. Ona otwarcie mowi,ze go
              nie lubi albo i gorzej. Syn ma 3 lata,corka 13.
              Staram sie jak moge by te ich relacje byly w miare zdrowe. Wiesz
              kiedy jest ok? Gdy np. jestem chora i leze w lozku. Wtedy cora
              potrafi sie zajac bratem kilka godzin. Slysze jednak,ze nie jest dla
              niego mila. Jej odzywki sa zenujace. Od dzis wlasnie bedzie musiala
              sie zajac 2h bratem pod moja nieobecnosc,do powrotu ojca. Az mnie
              strach co to bedzie...ale poznac tego po sobie nie moge tylko dac
              corce pewnosc,ze jej ufam. Jak myslisz,to dobra droga?
          • gacusia1 .-))) Starsi bracia rowniez 02.02.09, 17:40
            Przezywalam koszmar gdy rodzice zostawiali mnie pod opieka mojego
            brata albo gdy kazali mu mnie ze soba ciagac po kumplach. Wtedy
            moimi zbawicielami byli wlasnie kumple bo brat zwyczajnie znecal sie
            nade mna .
    • gacusia1 Wpadnij na moje forum 02.02.09, 17:36
      mam podobny problem.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=46248
      • verdana Re: Wpadnij na moje forum 02.02.09, 20:11
        Póki dziecko lezy w łóżku nie zagraza ani terytorium, ani rzeczom
        starszego rodzenstwa. Jest tez mniej kłopotliwe, bo 99% opieki biora
        na siebie rodzice - wystarczy do dziecka się usmiechnąć i nie zabić,
        a już rodzice sa zadowoleni.
        dziecko, ktore zaczyna chodzic i mówić jest cholernie męczace,
        szczególnie dla osób bez instynktu macierznskiego - a tego starsze
        rodzeństwo nie ma. Trudno sie dziwić, ze starsi sa zniecierpliwieni -
        na zmiane z wybuchami milosci, ktora tez przeciez czują.
        • gacusia1 Re: Wpadnij na moje forum 02.02.09, 21:10
          Hmmm...no niby czesc tego co piszesz by sie zgadzala. Tyle,ze moja
          cora teraz mi ciagle gledzi,zebym zaszla w ciaze bo ONA chce malucha
          w domu. Mowi,ze chcialaby takie malenstwo. Moze lalke powinnam jej
          kupic ,-P Nie obciazam jej ani nie wymagam jakiejs wyjatkowej
          pomocy czy opieki. Ona po prostu sama w sobie jest dla brata podla.
          Przykro pisac ale tak jest.
          • verdana Re: Wpadnij na moje forum 02.02.09, 21:27
            A co to znaczy - podła?
            Pozwalasz jej narzekac na brata? Ma czas , ktory moze spedzac tylko
            z toba? czy choc raz padlo zdanie "on jest mlodszy, powinnas
            ustapic/oddac"?
Pełna wersja