Płaczliwa, lękliwa 2,5 latka- jak jej pomóc?!

IP: *.chello.pl 17.02.09, 13:13
Witam Was. Moja córeczka zawsze (ponieważ była właściwie tylko ze mną) była
nieufna w stosunku do ludzi. Przechodzi teraz etap ogromnej nieśmiałości. Gdy
tylko ktoś dorosły a czasem dziecko pojawi się w pobliżu schyla główkę lub
płacze. Jest to dla mnie trudne, ponieważ nie wiem jak mam ja wspierać. Córka
nie znosi kiedy ktoś pochyla się nad nią i dotyka. Ostatnio nie mogę zrobić
nawet zakupów. gdy tylko zbliżam się do sklepu strasznie płacze krzyczy " Pani
siestraszyła" Nie wiem co robić jest mi tak przykro i czuję się bezradna
proszę powiedzcie czy tez macie takie problemy z dziećmi? A może potrzebna
jest wizyta u psychologa?
    • mskaiq Re: Płaczliwa, lękliwa 2,5 latka- jak jej pomóc?! 18.02.09, 12:02
      Twoje dziecko sie boi, dzieci ktore nie maja kontaktow z ludzmi boja
      sie ludzi. Jedynym sposobem jest nauczenie dziecka ze nie mozna sie
      bac. Tlumacz ze kiedy ktos dotyka albo pochyla to dlatego ze ja lubi
      i ze nie ma powodu do strachu.
      Tlumacz i przekonuj tak dlugo az uwierzy tobie. Zabieraj ja do
      sklepow i tam gdzie moze spotkac ludzi, kiedy zaczyna histerie,
      wtedy wycofuj sie i kiedy sie uspokoi, tlumacz.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • umberto_14 Re: Płaczliwa, lękliwa 2,5 latka- jak jej pomóc?! 19.02.09, 21:39
        Moja mała też była bardzo lękliwa, sądziłam, że będzie tak zawszwe,
        ale teraz ma 4 lata i jest przeciwieństwem siebie sprzed dwóch lat.
        Poważny błąd popełniłam tylko raz, kiedy chciałam ją "nauczyć",że
        nie ma się czego bać. Reakcja była tak spazmatyczna, że nigdy więcej
        tego nie powtórzyłam. Potem całkowicie zmieniłam podejście. Zawsze
        kiedy się bała brałam ją na ręce (powiedziałam jej, że może
        wskakiwać na ręce, kiedy się boi), wyjasniałam, że ma prawo się bać
        bo jest malutka i że mama też się bała a teraz jest duża i jej
        przeszło, i że jej też z pewnością przejdzie, ale musimy na to
        poczekać. Nie tłumaczyłam dlaczego ma się nie bać - to nie dociera,
        nie zrozumie rozsądnych argumentów. No i ciągłe delikatne oswajanie
        strachów. Powolutku pod różnymi pretektami znajdowałyśmy się w
        sytuacjach, któr budziły strach. Lubisz lizaczki, to choć pójdziemy
        do małego sklepiku i po drodze bobawimy się z pieskiem sąsiadów, i
        zawsze możesz mi wskoczyć na ręce, etc. Trochę to trwało, ale
        strachy przeszły. Może i tak by przeszły,ale wierzę, że
        zafudowaliśmy jej przede wszystkim lekcję zaufania do nas i
        gotowości bezwarunkowej pomocy. A nie zawsze było łatwo, bo czasami
        słyszałm , że mam dzikie dziecko, ale swoje robiłam. Teraz nawet
        przedszkolny debiut był rewelacyjny ( a trochę się go bałam). Życzę
        cierpliwości i akceptacji dla charakteru córeczki, wtedy się uda.
        Pozdrawiam
        • Gość: Ewa Re: Płaczliwa, lękliwa 2,5 latka- jak jej pomóc?! IP: *.chello.pl 20.02.09, 13:38
          Dziękuję Wam Bardzo za wskazówki. Dziś kolejny raz kiedy weszłam do sklepu moja
          córcia zaczęła panicznie płakać. I oczywiście nie pomagają tłumaczenia, że Pani
          Cię lubi i nie ma się czego bać. Postaram się wypróbować sposobu z braniem na
          ręce:) Pozdrawiam
Pełna wersja