moje dziecko wszystkim rzuca!

17.02.09, 20:09
Synek ma 1,5 roku. Zabawki latają po domu jak perszingi! I
najbardziej mnie złości, kiedy Niania z lekkim wyrzutem pyta - od
kogo on się tego nauczył? w domu niczym nie rzucamy, nie złościmy
się, nie krzyczmy... Wiem, że to jego emocje, ale to niebezpieczne,
bo mamy jeszcze 4-miesięczną córeczkę. Nie pomaga zabieranie zabawek
po ostrzeżeniach, nie pomaga zabawa w "ciiiicho-głośno"... Nie wiem,
co robić. Czy w ogóle coś z tym robić, czy czekać, aż przejdzie. Co
Wy na to?
    • gocha69 Re: moje dziecko wszystkim rzuca! 20.02.09, 16:23
      Zapomniałam dodać, że nie w złości. Tak - po prostu:)
      • Gość: maga74 Re: moje dziecko wszystkim rzuca! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.09, 12:17
        mam podobny problem. mój synek ma 21 miesięcy i przewraca np. krzesło jak sie
        zdenerwuje, a denerwuje się gdy np. czegoś mu z mężem zabronimy. często również
        wpada w złość jak coś mu nie wychodzi - np. wkładanie jakiegoś przedmiotu do
        innego - wtedy biega po domu, krzyczy i rzuca wszystkim co mu wpadnie w rączki.
        Wczoraj był na spacerku z teściami i poszli z nim do coctailbaru - zdenerwował
        się na coś i rozbił 2 szklanki i przewracał krzesła :(
        Poradźcie jak postępowac w takiej sytuacji, bo ja już próbowałam wszystkiego...
    • Gość: OLEŃKA Re: moje dziecko wszystkim rzuca! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 18:07
      NASZ SYNEK TEŻ MA1,5 ROKU I BROI JAK SZALONY. PRÓBUJEMY GO
      POWSTRZYMAĆ MÓWIĄC ŻE XZTAK NIEWOLNO ,KARCĄC GO ,ALE TO PRZYNOSI
      NIEWIELKI SKUTEK. MAM NADZIEJĘŻE ZCZASEM W KOŃCU ZMĄDRZEJE A MY
      WYTRWALE BĘDZIEMY NAD NIM PRACOWAĆ
      • Gość: zalamana mama Re: moje dziecko wszystkim rzuca! IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.09, 17:07
        mam ten sam problem a nawet podwojny,bo moj 20 miesiaczny synek
        rzuca jedzeniem,kubkami,talerzami i ma przy tym dobra zabawe.Nic nie
        pomaga,krzyczenie,klaps w raczke tlumaczenie.Nie wiem co robic,malo
        tego rzuca zabawkami ,smoczkiem itp.
    • patrilla Re: moje dziecko wszystkim rzuca! 12.03.09, 20:04
      ja sie poddałam nadal tłumaczę i czekam kiedy ten bunt minie ...
      a mija :)
      • aga415 Re: moje dziecko wszystkim rzuca! 14.03.09, 20:07

        nie pozwalam na takie zachowania, jeśli rzuca zabawkami, to
        ostrzegam go i następnym razem stawiam do kąta.
        Przeprasza mnie, przytula i całuje i już tak nie robi do
        następnego razu.
        Był też i taki dzień że nasz syn wszystkimi zabawkami rzucał i
        wiecie co - małżonek zchował wszystkie jego zabawki na szafę na 2
        dni, syn bardzo to przeżył i na jakiś czas zapomniał o rzucaniu
        zabawkami.
        Syn ma 1,5 roku.
    • zarzycka.anna Re: moje dziecko wszystkim rzuca! 15.03.09, 14:27
      Witam,
      Żeby odpowiedzieć na to, co robić? , do czego odwołują się inne mamy
      odpisując na Pani wpis, trzeba wiedzieć, zaobserwować, spróbować
      zrozumieć dlaczego dziecko rzuca? Czy, żeby zwrócić na siebie uwagę,
      czy źeby dać wyraz złości , czy w końcu żeby zaobserwować jak
      działają różnego rodzaju rzeczy - jaki dziecko ma na nie wpływ.
      Pisze Pani, źe Pani synek nie rzuca z powodu złości, to zawęża
      możliwości, ale wciąż powodów może być kilka. Także warto w
      zaleźności od zaobserwowanego powodu zaregować, starając się
      zaspokoić potrzebę dziecka, jednocześnie stawiając granicę
      nieakceptowanemu zachowaniu.
      W kaźdym jednak przypadku granicą jest bezpieczeństwo dziecka i
      innych osób, rodzeństwa, rodziców itd. Trzeba zadbać o to, aby
      dziecko miało dostęp do zabawek, którymi moźe rzucać. Jeśli
      natomiast rzuca czymś innym, to uniemoźliwiamy i przerywamy
      rzucanie - to jest bardzo ważne, bo pokazuje dziecku, źe to rodzice
      panują nad sytuacją, wtedy gdy mówią nie.
      Pozdrawiam A.Z.
    • epb3 Re: moje dziecko wszystkim rzuca! 16.03.09, 11:35
      moje dziecko tez wszystkim rzuca.
      nie w zlosci, tak poprostu. czasem dla zwrocenia na siebie uwagi, czasem bo lubi
      obserwowac jak leci, czasem dla łobuzerstwa(jak wie, ze tego nie zaakceptuje -
      rzuca i ucieka:)
      jesli rzuca czyms absolutnie niedozwolonym - tlumacze, ze nie wolno i zabieram,
      jesli poprostu łobuzuje podobnie, w obu przypadkach nie skupiam sie za bardzo na
      zakazywaniu i tlumaczeniu - poprostu mówie, ze nie wolno, tlumaczę dlaczego i
      koniec tematu - staram sie zająć go czyms innym - np. rzucamy piłką, balonem...
      karanie w sensie karnego kącika nie dziala u nas. jest chyba za maly. ma z tego
      radoche. podobie robienie smutnej miny - mam wrazenei ze on nie rozumie jeszcze
      moich uczuć a przynajmniej nie kojarzy ich ze swoim zachowaniem.
      generalnie żelazna cierpliwośc - napewno mu przejdzie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja