gocha69
17.02.09, 20:09
Synek ma 1,5 roku. Zabawki latają po domu jak perszingi! I
najbardziej mnie złości, kiedy Niania z lekkim wyrzutem pyta - od
kogo on się tego nauczył? w domu niczym nie rzucamy, nie złościmy
się, nie krzyczmy... Wiem, że to jego emocje, ale to niebezpieczne,
bo mamy jeszcze 4-miesięczną córeczkę. Nie pomaga zabieranie zabawek
po ostrzeżeniach, nie pomaga zabawa w "ciiiicho-głośno"... Nie wiem,
co robić. Czy w ogóle coś z tym robić, czy czekać, aż przejdzie. Co
Wy na to?