Pytanie do Pani psycholog- smoczek.

IP: 195.8.217.* 09.03.09, 16:34
Witam

Kilka dni temu odstawilam smoczek mojemu synkowi ( ma 2lata i 3
mies). Synek pozegnal sie ze smokiem bez problemu, sam go wyrzucil,
dostal w nagrode przyulanke i autko. O smoka sie w ogole nie pyta,
zasypia wieczorem ladnie. Ale mamy problem z dzienna drzemka.
Niestety synek w ogole nie chce zasypiac teraz w dzien. Do tej pory
spal nawe po 3 godziny w dzien. Od 3 dni, nie spi, nawet nie jest
bardzo zmeczony, ale w nocy sie budzi i poplakuje. Bynajmniej nie
placze za smoczkiem, tylko polkauje, jakby mu sie cos snilo, cos
przezywal.
Nie bardzo wiem, co w tej sytuacji robic.
Nie daje sie ululac w dzien, wszytsko go rozprasza.
Czy zrezygnowac z dziennej drzemki w ogole? Czy moze ten stan jescze
minie, jak synek oswoi sie z brakiem smoka?
Do tej pory zasypial ze smoczkiem i ukochanym kocykiem. Teraz
obrazil sie na kocyk i go nie chce:(
Nie wiem, za bardzo co robic, przeczekac?
Prosze o jakies rady.
A tak poz atym jestem dumna z synka,ze nie placze za smokiem, ale
szkoda mi go,ze mimo wszytsko gdzies w srodku przezywa te sytuacje.
    • verdana Re: Pytanie do Pani psycholog- smoczek. 09.03.09, 18:55
      Nie jestem psychologiem, ale trzy godziny w dzień dla ponad dwulatka
      to bardzo, bardzo duzo. Ja bym spróbowała przeczekać.
      • hovawartka Re: Pytanie do Pani psycholog- smoczek. 09.03.09, 22:35
        ja też nie jestem psychologiem, ale miałam identyczną sytuację.
        Córka w podobnym wieku bezproblemowo odstawiła smoczek (bo pani
        doktor powiedziała, ze już nie trzeba) i tylko raz o niego poprosiła
        w tym pierwszym dniu (no ale pani doktor.. itd) I temat został
        zamknięty natomiast dzienne drzemki posypały się totalnie na ok 2
        tygodnie, potem było w kratkę. Generalnie pierwszy miesiąc był
        trudny pod tym względem, potem wszystko wróciło do normy. Teraz juz
        jest bez smoczka ponad 4 miesiace i dzienne drzemki są miłe dla niej
        i dla mnie;)
        • paula78-pl Re: Pytanie do Pani psycholog- smoczek. 10.03.09, 10:46
          witam, ja również mam podobną sytuacje...moja córcia pożegnała się ze smoczkiem,
          ma teraz prawie 20 miesięcy. Nie planowałam, że tak wcześnie rozstaniemy się ze
          smoczkiem, ale tak wyszło przez przypadek, że wyrzuciła go sama do śmieci. Więc
          "pociągnęłam" tę jej decyzję i powiedziałyśmy smoczkowi, pa, pa. Wspomnę, że
          była bardzo przyzwyczajona do smoka, czesto w dzień z nim chodziła. W sumie
          nieżle znosi to rozstanie, wspomina go, ale mówi zaraz, że smoczek pa, pa.
          Najgorzej jest właśnnie z dzienną dzrzemka, również nie chce się położyć chiaż
          jest zmięczona. No i w nocy się budzi, popłakuje...szkoda mi jej, ale mam
          nadzieję że to przejdzie i się przyzwyczaji do nowej sytuacji. A jeszcze czeka
          nas rozstanie z butelką, w której pije mleko rano i wieczorem i wode w nocy.
          Pewnie bedzie ciężko! Może macie jakieś rady na to odsawienie butelki?

          Pozdrawiam
          • Gość: Monika Re: Pytanie do Pani psycholog- smoczek. IP: *.chello.pl 10.03.09, 22:41
            Witam
            dziekuje za wszytskie odpowiedzi.
            Czekam na odpowiedz od Pani ekspert.
            U nas sytuacja nieco lepsza, w nocy sa pobudki, ale juz bez poplakiwania.
            Niestety dziennej drzemki brak, wiec synek zasypia mi okolo 18:30 w aucie, jak
            zabieram go po pracy od babci. Spi do jakiejs 6:00. W zwiazku z tym malo czasu
            spedzam z nim po poludniu.
            Do tej pory , jak spal w dzien te 2-3 godz, zasypial okolo 21-ej i spal do 6:00
            , moglam sie z nim pobawic spokojnie wieczorem.
            Teraz nie mam na to sznasy:(
            Mam nadzieje,ze jakos sie to wyprostuje, bo teraz od godz. 17:00 synek jest juz
            marudką.

            Co do odtsawienia butli, u nas nastapilo to jak synek mial 1,5 roku i poszlo
            zupelnie gladko, gdyz synek jednoczesnie pil tez z niekapka i jakos nie odczul
            specjalnie braku butli:)
    • zarzycka.anna Re: Pytanie do Pani psycholog- smoczek. 11.03.09, 12:08
      Witam,
      Opisane przez Panią zachowanie synka pokazuje, naturalną, reakcję na
      rozstanie się ze smoczkiem. Z jednej strony synek przyjął pani
      tłumaczenie i tak jak Pani napisała sam go wyrzucił, z drugiej przez
      długi czas smoczek pomagał mu zasnąć uspokoić się, pewnie wyciszyć
      przed snem, i teraz z "tym wszystkim" synek musi sobie poradzić sam
      z Pani pomocą. Oprócz zrozumienia i czasu, pomocne jest wypracowanie
      nowego rytuału zasypiania i nowego rytmu dnia; bo jednak rezygnacja,
      jak rozumiem, dość nagle z trzech godzin dziennej drzemki, to także
      poważna zmiana. Także warto ten rytm dnia jednak tak ułożyć, aby
      znalazł się czas na odpoczynek w ciągu dnia, może niekoniecznie
      drzemkę, a przede wszystkim, aby mogła Pani zaproponować synkowi coś
      - jakiś rytuał, który wspomoże synka w wyciszeniu (kocyk jest na
      razie na wygnaniu).
      Życzę powodzenia i pozdrawiam A.Z.
      • Gość: Monika Re: Pytanie do Pani psycholog- smoczek. IP: 195.8.217.* 11.03.09, 14:03
        Dziekuje za odpowiedz:)
        Dzis na spacerze, synek przydrzemal w rowerku:)Szkoda, ze nie w
        wozku, ale oznacza to,ze organizm dopomina sie o te drzemke, wiec
        moze na razie bede probowala w porze drzemki wychodzic z nim na
        spacer z wozkiem , moze uda sie go ululac. Kocyk wcia zna wygnaniu,
        ale moze i to sie zmieni:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja