majmajka
11.03.09, 12:04
Witam serdecznie.
Jestem mama bardzo zdolnego chlopca, ma 6 lat. Bez problemu opanowal material pierwszej klasy, juz w wieku 5 lat, kiedy jego siostra uczyla sie wlasnie w pierwszej klasie. Tak przy okazji, w formie zabawy odrabial z nia lekcje. Czyta plynnie, pochlania ksiazki, ma wysmienita pamiec i szerokie zainteresowania, swietnie liczy. Interesuje go wszystko: od dinozaurow poczawszy, poprzez bakterie i wszechswiat. Tak naprawde nie wiem czy ma mnie to cieszyc, czy nie. Od pewnego czasu(dwa lata) syn stal sie wybitnym niejadkiem. Je tylko znane potrawy i nie akceptuje zadnych nowosci. Wczesniej z jedzeniem nie bylo problemu, zjadal wszystko. Teraz menu syna mozna zmiescic na jednej kartce papieru. Gdy potrawa wyglada malo apetycznie, odwraca z obrzydzeniem glowe, nawet odruch wymiotny czasem sie pojawia. Dodam, ze mialam podobny problem z corka, ktory skonczyl sie stopniowo. Corka obecnie zjada wszystko. Syn niestety nie i trwa to dluzej. Nasuwa mi sie mysl, czy nie jest to wybiorczosc pokarmowa (jako jeden z objawow np. Zespolu Aspargera). Nie wiem jednak czy takie zaburzenie moze pojawic sie nagle, czy raczej towarzyszy dzieciom od poczatku ich zycia. Nie wiem czy to tylko "niejadek i z wiekiem minie", czy powinnam zaczac sie martwic. Dodatkowo poziom intelektualny malego...
Pani w przedszkolu nie zauwazyla niczego niepokojacego, jej ocena to: niezwykle inteligentne dziecko. Problem to zachowanie przy jedzeniu.