Gość: gość
IP: *.radom.vectranet.pl
13.03.09, 15:52
Nigdy nie byłam lubianym dzieckiem. Nie byłam też nielubiana tylko raczej
niezauważana. Całe życie mi tego brakowało. Dobrze pamiętam jak bardzo
przeżywałam, jak bardzo byłam samotna.
Moja starsza córeczka ma już 4 lata. Niedługo pójdzie do przedszkola. Tak się
niestety ułożyło że ani w rodzinie ani wśród naszych znajomych nie ma żadnego
rówieśnika. Chodzimy na place zabaw ale jakoś żadnej znajomości nie
zawarłyśmy. Z resztą najczęściej na place zabaw chodził mąż. Nasza mała jest
bardzo ekspresywnym, żywiołowym dzieckiem, nie nadążałam za nią a tak bywało
że z reguły byłam w ciąży :)Co tu dużo mówić... boję się że ona też nie będzie
lubiana, nie będzie szczęśliwa. Spędza mi to sen z powiek. Próbuję się
powstrzymać od tych myśli, bo wiem że przerzucam na nią doświadczenia z mojego
dzieciństwa. I jeszcze w końcu sama ją zepchnę w takie klimaty. Jak sobie z
tym poradzić? Jak rozmawiać z dzieckiem które płacze i mówi że ta czy tamta
dziewczynka nie chciała się z nią bawić? Albo że ktoś ją przezwał? Jak
reagować w takich sytuacjach? Proszę o pomoc