moje dzieciństwo - co zrobić?

IP: *.radom.vectranet.pl 13.03.09, 15:52
Nigdy nie byłam lubianym dzieckiem. Nie byłam też nielubiana tylko raczej
niezauważana. Całe życie mi tego brakowało. Dobrze pamiętam jak bardzo
przeżywałam, jak bardzo byłam samotna.
Moja starsza córeczka ma już 4 lata. Niedługo pójdzie do przedszkola. Tak się
niestety ułożyło że ani w rodzinie ani wśród naszych znajomych nie ma żadnego
rówieśnika. Chodzimy na place zabaw ale jakoś żadnej znajomości nie
zawarłyśmy. Z resztą najczęściej na place zabaw chodził mąż. Nasza mała jest
bardzo ekspresywnym, żywiołowym dzieckiem, nie nadążałam za nią a tak bywało
że z reguły byłam w ciąży :)Co tu dużo mówić... boję się że ona też nie będzie
lubiana, nie będzie szczęśliwa. Spędza mi to sen z powiek. Próbuję się
powstrzymać od tych myśli, bo wiem że przerzucam na nią doświadczenia z mojego
dzieciństwa. I jeszcze w końcu sama ją zepchnę w takie klimaty. Jak sobie z
tym poradzić? Jak rozmawiać z dzieckiem które płacze i mówi że ta czy tamta
dziewczynka nie chciała się z nią bawić? Albo że ktoś ją przezwał? Jak
reagować w takich sytuacjach? Proszę o pomoc
    • Gość: gość Re: moje dzieciństwo - co zrobić? IP: *.radom.vectranet.pl 19.03.09, 15:30
      pani Aniu, proszę o pomoc
    • zarzycka.anna Re: moje dzieciństwo - co zrobić? 20.03.09, 14:57
      Witam,
      Na początku dobrze sobie zdać sprawę, że Pani córka jest w innej
      sytuacji - ma rodzeństwo (jak rozumiem z niedużą różnicą wieku);
      jest żywiołowa, ekspresywna i niedługo idzie do przedszkola. Jeśli
      do tej pory nie znalazła Pani okazji do spotkań z matkami lub ojcami
      dzieci w wieku córeczki to teraz nadarzy się ku temu okazja.
      Pisze Pani, że była Pani nieszczęśliwa, tu nasuwa się pytanie jak
      jest teraz z Pani kontaktami towarzyskimi, czy czuje się Pani
      samotna. Pisze Pani "Chodzimy na place zabaw ale jakoś żadnej
      znajomości nie zawarłyśmy" Dlaczego nie zawarła Pani żadnej
      znajomości? To, że zadaje Pani z obawą pytania o to - "Jak sobie z
      > tym poradzić? Jak rozmawiać z dzieckiem które płacze i mówi że ta
      czy tamta
      > dziewczynka nie chciała się z nią bawić? Albo że ktoś ją przezwał?
      Jak
      > reagować w takich sytuacjach?" może wskazywać nie tyle na lęk o
      córeczkę ale lęk, że to Pani ma zająć jakieś stanowisko w tej
      sprawie, może Pani jakoś źle zareagować - ale jak?, kogoś poznać.
      Także zachęcam do pochylenia się nad własnymi uczuciami i zrozumieniem ich, co z pewnością pomoże Pani córeczce w jej
      żywiołowym poznawaniu świata.
      Warto też postrzegać smutek córeczki z powodu tego, że ktoś nie
      chciał się z nią bawić albo przezwał jako pojedyncze zdarzenie,
      wspierać córkę i rozumieć, że jest jej przykro, ale oddzielać Pani
      smutek i skojarzenia z Pani dzieciństwem jako całościowym
      doświadzczeniem.
      Pozdrawiam A.Z.
      • oliwkowska Re: moje dzieciństwo - co zrobić? 29.03.09, 10:22
        Proponuje kilka razy dziennie podejsc do lustra spojrzec sobie w oczy i powiedziec 'kocham siebie'. Nie ja to wymysliłam, że pozytywne afirmacje maja potezna sile przeksztalcajaca cudownie rzeczywistosc.Pokochaj siebie dziewczyno, a wszystko bedzie OK !
        Radze zapoznac sie ze wspaniala ksiazka Louise L.Hay, 'Mozesz uzdrowic swoje zycie'. Nie zrażaj sie poradnikowym tytulem, ktory mnie osobiscie odstraszył.
        Serdecznie pozdrawiam
        • scher Re: moje dzieciństwo - co zrobić? 29.03.09, 17:26
          oliwkowska napisała:
          > Proponuje kilka razy dziennie podejsc do lustra spojrzec sobie
          > w oczy i powiedziec 'kocham siebie'.
          Przestań tu New Age propagować!
          • oliwkowska Re: moje dzieciństwo - co zrobić? 29.03.09, 17:36
            To nie New Age, ale przykazanie milosci Boga i bliźniego:'Miluj bliźniego swego
            jak siebie samego'.
Pełna wersja