Problem z nauką 10latki

15.03.09, 13:08
Córka ma 10lat, problem polega na tym, że nie umie przekazać tego co się
nauczyła na dany egzamin. Nie rozumiem dlaczego? W domu gdy ją pytam z
jakiegoś przedmiotu na zadane pytania dobrze odpowiada w szkole na
kartkówkach, egzamianach wszystko zapomina i dostaje złe oceny. Nie bardzo
wiem w czym leży problem. Czy jest jakiś specjalista który mógłby jej pomóc?
do kogo się zwrócić? Najgorsze jest to że córka się zaczyna załamywać i słyszę
od niej że jest głupia, że się powiesi itp. nie wiem co robić. Jak z nią
rozmawiać. Na pytanie dlaczego tak się dzieje córka odpowiada: pomieszały mi
się pytania, nie zdążyłam zaznaczyć. Wydaje mi się że córka rozprasza się
i myśli zadużo o wielu rzeczach ale jak temu zaradzić żeby skupiala się na
testach, egz.? POMÓŻCIE!!!
    • verdana Re: Problem z nauką 10latki 15.03.09, 16:21
      Wydaje mi się, ze to stres. przydałby się psycholog, aby dziecko
      umiało nad stresem zapanować.
    • Gość: mk Re: Problem z nauką 10latki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 22:31
      Porozmawiaj z nauczycielem i może razem dojdziecie, w czym tkwi
      problem? Nauczyciel wie, jak dziecko funkcjonuje w klasie, jakie ma
      deficyty, czy wystarczająco pracuje na lekcji, co sprawia mu
      problemy. potem pedagog szkolny, psycholog?
      No i dlaczego bez przerwy ją przepytujesz? Tak ci zależy na super
      stopniach? Może najbardziej stresuje ją świadomość, że znowu
      nawaliła...I jakie ma stopnie - czy denne czy znośne - ostatecznie
      nie tylko klasówki człowiek pisze, ale też odrabia prace domowe?
      czy uczy się najpierw sama, robi sobie notatki, a ty ją potem tylko
      odpytujesz, czy też razem się uczycie (a to nie sprzyja raczej
      wypracowaniu własnej metody zapamiętywania). I podobno kazdy
      nauczony materiał trzeba powtórzyć po godzinie, po dniu, po
      tygodniu, po miesiącu etc - wtedy jest utrwalony. Stąd wniosek, że
      lizcy się systematyczna praca.
      • orange_1 Re: Problem z nauką 10latki 19.03.09, 19:34
        Fakt stopnie to nie najważniejsza rzecz ale żal mi się robi gdy pomimo
        utrwalonej wiedzy ( powtarzam z nią material nawet kilka dni, tydzień - czasem
        sama na lega ) ale i tak przyniesie zły stopień :-(.
        Myslałam, że to stre na klasówce ale córka mówi, że nie stresuje się ale czy do
        końca mogę jej wierzyć?
Pełna wersja