tututka
20.03.09, 07:49
Moja córeczka od zawsze miała problemy ze spaniem - potrafiła się
obudzić w nocy i nie spać 2-3 godziny. Nie marudziła wtedy, chciała
się bawić, oglądąc bajki. Staraliśmy się wtedy nie rozmawiać z nią
za wiele, mówiliśmy tylko, że jest ciemno, trzeba spać itp.
Oboje z mężem pracujemy, wychodzimy do pracy nad ranem - często mała
nie spała wtedy i przenosiliśy ją do drugiego pokoju do babci.
Tak się do tego przyzwyczaiła, że teraz potrafi się obudzić o 22,00
i chce iść do babci. Już nawet nie chce położyć się z nami w łóżku,
chociaż kiedyś potrafiła tam zasnąć.
Chciałam poradzić się Was jak ją teraz tego oduczyć. Dopóki spała do
4 rano i była przenoszona to nie było tak źle, ale odkąd budzi się o
22,00 to robi się to problematyczne.
Za jakieś pół roku, może trochę dłużej, będzie miała swój pokój.
Planowałam, że wtedy kupimy jej inne łóżko (albo może taką sofkę -
fotelik rozkładaną, bo boję się że z łóżka będzie spadać) i po
prostu ją tam przeniesiemy. Ale w tej sytuacji nie chciałabym chyba
dłużej czekać.
Jak radzicie - kupic teraz nowe lózko i przyzwyczajać ją do spania w
nim już teraz? Jeszcze w naszej sypialni?
Mała ma półtora roku, przez to że tak sie budzi w nocy prosi o
picie, kaszę. Zaczyna płakać jak próbuję ją przekonać, że zje rano.
Ciężko ją uspokoić. Jest głodomorkiem - w dzień też bardzo chętnie
je, dlatego w nocy ciężko jest mi jej to wyperswadować.
Ech, człowiek się uczy na błędach -
przy drugim dziecku będę postępowac trochę inaczej, ale teraz proszę
o jakieś rady.
Dziękuję