spokowoko
20.03.09, 15:15
Mój dziesięciolatek chodził bądź chodzi na wiele zajęć dodatkowych:
taniec, plastyka, judo, piła nożna, siatkówka, gitara, pływanie,
zuchy, teraz wspomina coś o szermierce. Problem w tym, że po
entuzjastycznym początku dość szybko (kilka miesięcy, pół roku)
przychodzi zniechęcenie.
Zastanawiam się co robić. Stymulować bardziej systematyczność czy
bardziej różnorodność? Nastawać żeby kontunowało, czy nastawać żeby
szukało dalej?
Jedni mówią, że dziecko wybierze samo, a zadaniem rodzica jest dać
mu możliwość wyboru. Nie ma się więc co martwić, bo chłopak tylko
poszerza horyzonty, próbuje nowych ról społecznych, ma ekspozycje na
inne grupy rówieśnicze, rozwija różne sprawności etc. Drudzy mówią,
że słomiany ogień oducza odpowiedzialności, promuje drugorzędne i
efemeryczne czynniki decyzyjne, destabilizuje charakterologicznie i
emocjonalnie.