morelka80
24.03.09, 13:05
Moja Córka ma 2,5 roku. W zeszłym tygodniu w szpitalu przeszła
operację. Była na to przygotowana, wiedziała co ją czeka, szła tam z
radością, że pani doktor ją wyleczy i nic ją już nie będzie bolało.
Ogólnie jest bardzo grzecznym i spokojnym dzieckiem, krótko przed
operacją dostała wymarzonego kotka, którego kocha nad życie,
opiekuje się nim, karmi itp.
W szpitalu niestety obie przeżyłyśmy koszmar, leki ogłupiające nie
zadziałały i pielęgniarka wyrywała mi dziecko na siłę z rąk, żeby
zabrać na operację, wywożąc ją z sali operacyjnej Córka siedziała
roztrzęsiona na łóżku, była zapuchnięta od płaczu, pielęgniarka
powiedziała jej, że jak nie przestanie się ruszać to spadnie z łózka
i znów będzie miała operację, potem na sali pooperacyjnej, gdzie już
mogłam być z dzieckiem, ta sama pielęgniarka kilka razy powiedziała
do mojego dziecka, że jest bardzo niegrzeczne i jeżeli nie
przestanie płakać to mamusia sobie pójdzie i ją zostawi tutaj samą.
Oczywiście zwróciłam pielęgniarce uwagę a Córkę uspokajałam, że
nigdy jej nie zostawię, że ma się nie bać itp.
Wróciłyśmy do domu i nie poznaję własnego dziecka. O wszystko
urzadza dziekie histerie, potrafi wyć godzinę tylko dlatego, że
siedzę nie na tym fotelu na którym powinnam, krzyczy i płacze, że
złym kolorem pomalowałam rysunek itp. Biega ciągle za kotkiem, kopie
go, ciągnie za ogon, zrzuca z łóżka itp. Bez powodu podbiega do
ściany i z całej siły uderzą w nią pięściami. W nocy śpi nerwowo,
budzi się kilka razy, czesto w ciągu dnia powtarza, że nie chce być
sama :(
wiem, że strasznie to przeżyła, ja sama nie umiem o tym myśleć
spokojnie, cały dzień poświęcam Córeczce, zapewniam ją o miłości, o
tym, że nigdy jej nie zostawię, wymyślam różne zajęcia, żeby nie
myślała o tym co ją spotkało, chociaż Ona nie wspomina szpitala to
jestem pewna, że to o to chodzi.
Próbowałam z nią rozmawiać o tym co się stało, wytłumaczyć wszystko,
ale niechętnie o tym mówi, ciągle tylko powtarza, że bardzo się bała
i płakała. Teraz nie rozmawiamy już o tym, może z czasem zapomni.
Bardzo się boję o Córkę, bo zawsze była typem ogromnego wrażliwca,
jest bardzo strachliwa, potrafi narysować dużego kotka i uciec nagle
z krzykiem, bo sama się go przestraszy.
Jak mam postępować, żeby Jej pomóc?? bardzo proszę o poradę!