Dziecięca wyobraźnia

24.03.09, 21:33
Moje 7 letnie dziecko ma niesamowicie bujną wyobraźnię.W wieku 4 lat
wymyslił sobie przyjaciela "człowieka"z którym rozmawiał, zapraszał
na obiad itp. Poczatkowo wydawało nam się to normale, ale to
wyobrażanie rozwija się. Teraz jest nowy przyjaciel "mały", potrafi
np.otworzyć drzwi i zapraszać fikcyjnych gości, opowiada o
wymyslonych podróżach, potrafi stukac palcami po stole udając, ze
gra na komputerze i mówic o przebiegu gry. Czasami ta wyobraźnia
utrudnia nam życie, bo np. spieszymy się a on jeszcze coś
wymyślonego robi(np. udaje że zabiera dokumenty, klucze do auta,
udaje że dzwoni do kolegi, że zaraz przyjedzie)lub wymyśla tak
skomplikowane zabawy, ze rówiesnicy nie chcą sie z nim bawić, wiec
woli bawić sie sam.Poza tym rozwija sie normalnie, chodzi do
przedszkola, a my staramy sie zapewnić mu jak najczęstszy kontakt z
rzeczywistymi kolegami. Psycholog, do którego chodzimy, stwierdziła,
że ją to niepokoi, ale nie potrafi postawić diagnozy, kazała zwrócić
sie do psychiatry dziecięcego. Czy ktoś ma dziecko o podobnej
wyobraźni? Czy to faktycznie zaburzenia psychiczne?
Pozdrawiam.
    • mskaiq Re: Dziecięca wyobraźnia 25.03.09, 09:11
      To co opisujesz jest bardzo niebezpieczne. Zapytaj sie czy jego
      przyjaciel rozmawia do niego, czy slyszy jego glos, albo inne glosy,
      czy widzi fikcyjne osoby.
      Nawet jesli slyszy glosy czy widzi rzeczy ktorych nie ma to wszystko
      moze zniknac gdy uda ci sie odwrocic jego uwage od urojonych
      znajomych i zabaw.
      Przede wszystkim staraj sie aby twoje dziecko bylo nieustannie
      zajete, baw sie z nim, wysylaj go na sport. Nie probuj na sile
      przekonywac go ze to co widzi czy slyszy nie istnieje. Nie mozesz
      dopuscic aby sie zaczal bac sie tych gosci, czy tego co robi, zeby
      mial poczucie ze cos jest z nim zle.
      Staraj sie zastapic jego urojony swiat rzeczywistym, przekonac go ze
      ten rzeczywisty jest ciekawszy i lepiej zyc w tym rzeczywistym.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • bakoma1 Re: Dziecięca wyobraźnia 25.03.09, 11:22
        co za bzdura (kolejna napsiana prze zpanią mskaiq) - to z edziecko ma
        wyimaginowanych znajomych jest neibezpieczne a to ze woli nianie od matki
        nie???(patrz wątek"woli nianię"). ja miałam wymyśloną siostrę bo bardzoi
        chciałam miec rodzenstwo, bawiłąm się w to gdzies do 10 roku zycia. i zapewniam
        ze jestem zupełnie zdrowa psychicznie.
      • janatalia Re: Dziecięca wyobraźnia 25.03.09, 15:34
        Nieporadny i niepoprawny (rowniez jezykowo) styl, w jakim swoich
        psuedo-psychologicznych porad udziela osoba o nicku mskaiq, kolejny
        raz utwierdza mnie w przekonaniu, ze niewarto jest pytac na
        publicznym forum o sprawy naprawde istotne, a taka sprawa moze byc
        obawa o prawidlowe funkcjonowanie psychiczne malego dziecka.

        Idz dziewczyno do psychiatry dzieciecego, jezeli tak zasugerowal
        psycholog, ale w zadnym wypadku nie sluchaj i stosuj sie do
        ponizszych zalecen. Nie wiesz kim jest osoba, ktora je wypisuje.

        P.S. Oczywiscie "na sport wysylac go" mozesz, to raczej nikomu nie
        zaszkodzi ;)

        mskaiq napisał:

        > To co opisujesz jest bardzo niebezpieczne. Zapytaj sie czy jego
        > przyjaciel rozmawia do niego, czy slyszy jego glos, albo inne
        glosy,
        > czy widzi fikcyjne osoby.
        > Nawet jesli slyszy glosy czy widzi rzeczy ktorych nie ma to
        wszystko
        > moze zniknac gdy uda ci sie odwrocic jego uwage od urojonych
        > znajomych i zabaw.
        > Przede wszystkim staraj sie aby twoje dziecko bylo nieustannie
        > zajete, baw sie z nim, wysylaj go na sport. Nie probuj na sile
        > przekonywac go ze to co widzi czy slyszy nie istnieje. Nie mozesz
        > dopuscic aby sie zaczal bac sie tych gosci, czy tego co robi,
        zeby
        > mial poczucie ze cos jest z nim zle.
        > Staraj sie zastapic jego urojony swiat rzeczywistym, przekonac go
        ze
        > ten rzeczywisty jest ciekawszy i lepiej zyc w tym rzeczywistym.
        > Serdeczne pozdrowienia.
    • kachape Re: Dziecięca wyobraźnia 25.03.09, 12:33
      nie wiem czy to niebezpieczne. Bujna wyobraźnia to zaleta. Poza tym,
      to co opisujesz, że np zabiera klucze, dokumenty. Czyli jakieś jest
      to odniesienie, do świata w którym żyje a nie jakieś smoki, zwidy
      itp.
      moze skoro psycholog zasugerowała kontakt z dziecięcym psychiatrą,
      to umów się na wizytę. Bo wtedy sie uspokoisz, ze wszystko jest w
      porządku
      ja w tym wieku rozmawiałam z drzewami, organizowałam akcje ratowania
      zwierząt itp... wyrosłam na w miarę poczytalna osobę:)
      a na pewno warto tez zachecać do kontaktuz rówieśnikami, organizować
      wspólny czas, wycieczki itp, zeby faktycznie całkiem się syn w
      sswoim świecie nie zanurzył
      powodzenia
    • gagatek78 Re: Dziecięca wyobraźnia 25.03.09, 14:41
      ja przez całe dzieciństwo miałam swój wyimaginowany świat, "drugą" rodzinę itd,
      ale lubiłam się też bawić z rzeczywistymi znajomymi, to fakt, tamto było raczej
      sposobem na nudę.
      też jestem zdania, że skoro psycholog zalecił wizytę u psychiatry, to warto to
      załatwić, może znajdzie przyczynę, a może uzna że to norma, zawsze lepiej
      wiedzieć niż nie wiedzieć...
Pełna wersja