problem w szkole

26.03.09, 10:23
witam jestem mamą Grzesia 7 i poł roku chodzi do pierwszej klasy i
mamy ogromny problem a raczej ma go nauczycielka mojego
dziecka .Grześ jej nie słucha nie chce pracować podczas
lekcji ,przeszkadza w zajęciach ....generalnie jest
ciezko ,wielokrotnie rozmawiałam i z nauczycielką i pedagogiem i
Grzesiem i nie ma poprawy ,były kary ,były prozby nic nie pomaga
Grzes nie robi sobie nic z uwag pedagogów niby jest
skrucha ,przepraszanie ale nie ma wyciągania wniosków i poprawy .

w zeszłym miesiącu byliśmy na badaniach w poradni
pedagogicznej ,psycholog zachwalał dziecko pod niebiosa ,określił go
jako wybitnie inteligentnego,ale mało dojżałego emocjonalnie (lecz w
granicy normy)pocieszył mnie i podbudował ,zalecił dużo pozytywnej
motywacji ,system nagród za pozytywne zachowania ...wszystko
wygladało pieknie ....ale na codzień tak nie jest(w szkole)

W domu nie mam problemów z dzieckiem ,Grzes mi nie odmawia nie jest
niegrzeczny,lekcje odrabia w spokoju ,zreguły samodzielnie ,mam w
sumie troje dzieci ,wychowuje je sama,dzieci mają ze soba dobry
kontakt ,ze mną też .potrzebuje porady jak mam rozmawiać z dzieckiem
żeby do niego dochodziło jak poważne sa konsekwecje jego zachowania
w szkole.

Dodam że grześ jest bardzo ruchliwy ,i wiem że ma problem żeby
wysiedzieć na lekcji ,od małego był typem małego sportowca raczkował
w wieku 6 miesięcy jako niespełna trzy latek jeżdził na roweże na
dwóch kółkach,jest uparty ale nie do przesady można się zawsze z
mnie dogadać .... w domu ,na codzień ale nie w szkole ......bo tam
to jak bym słuchała o nie moim dziecku.Proszę bardzo o radę co mam
robić.....bo nauczycielka potrafi tylko skarżyć lecz pytana o radę
rozkłada ręce ,to że jest źle to ja już wiem, niestety nie wiem
DLACZEGO i nikt mi nie jest w stanie pomuc


Pomocy!!!!
    • violettaa Re: problem w szkole 26.03.09, 10:35
      Takie dzieci jak twój syn maja problem z wysiedzeniem na lekcji ,Ale u mojego syna w klasie jest podobnego usposobienia chłopiec.Chodził na spotkania z psychologiem raz w tygodniu i bardzo mu to pomogło wyciszył sie i jest grxeczniejszy.
    • kachape Re: problem w szkole 26.03.09, 12:52
      ,wielokrotnie rozmawiałam i z nauczycielką i pedagogiem i
      > Grzesiem i nie ma poprawy ,były kary ,były prozby nic nie pomaga
      > Grzes nie robi sobie nic z uwag pedagogów niby jest
      > skrucha ,przepraszanie ale nie ma wyciągania wniosków i poprawy .

      może lepiej byłoby gdyby przedstawić nauczycielom opinię psychologa,
      zamiast kar nagrody wprowadzić?

      psycholog zachwalał dziecko pod niebiosa ,określił go
      > jako wybitnie inteligentnego,ale mało dojżałego emocjonalnie w
      zalecił dużo pozytywnej > motywacji ,system nagród za pozytywne
      zachowania ...

      na pewno system nagród dobrze zrobiłby także pozostałym dzieciom.
      Warto moze jeszcze raz z nauczycielami porozmawiać


      • verdana Re: problem w szkole 26.03.09, 13:55
        Z moim synem bylo to samo, tylko on się jeszcze nie najlepiej uczył.
        Proponuję - a wlasciwie to syn proponuje - aby tego typu dzieci
        podczas lekcji nie musiały siedzieć bezczynnie. On sam, chcąc
        wysiedzieć na wykladach, skladał origami lub rysował - bo inaczej po
        prostu nie wytrzymywał. To sa czynnosci raczj bezmyslne i mozna przy
        tym uwazać, a dziecko jest jednak cały czas aktywne.
        Z kar mozesz zrezygnować, nic nie dadza. Bo takie dziecko nie tyle
        nie chce, ile nie potrafi siedziec bez ruchu 45 minut.
    • kotwtrampkach Re: problem w szkole 31.03.09, 14:04
      z tego co piszesz, to raczej problem z nauczycielką i jej sposobem prowadzenia
      lekcji.. Twój syn jest normalnie rozwijającym się dzieckiem, potrzebującym dużo
      ruchu, jest uzdolniony..
      "zwykła" szkoła nie jest przystosowana do pracy z nieprzeciętnymi dziećmi. Praca
      w szkole to często "wciskanie" dzieciaków w taką przeciętność, która nazywają
      "normą". I tu nie chodzi o naukę stosowania się do zasad związanych z życiem w
      społeczeństwie, czyli wśród innych ludzi - to takie dążenie do ujednolicenia.
      Nie pasujesz - jestes zły.
      A Twój syn potrafi się zachowywac poprawnie - widzisz to w domu. On nie zgadza
      się na pewne zadania wyznaczane przez nauczycielkę - wynikałoby z tego, ze
      problem tkwi w niej.
    • zarzycka.anna Re: problem w szkole 31.03.09, 15:29
      Witam,
      Napisała Pani o problemie w szkole i o reakcji psychologa "pocieszył mnie i
      podbudował ,zalecił dużo pozytywnej
      motywacji ,system nagród za pozytywne zachowania ...wszystko
      wygladało pieknie ....ale na codzień tak nie jest(w szkole)". I z tego co Pani
      napisała wynika, że podejście nauczycielki się nie zmienia - nie wiem czy
      zachowanie Pani syna się nie zmienia, bo nie zmienia się nic w szkole a rady o
      pozytywnej motywacji są tylko dla Pani i Pani synka, czy nauczycielka próbuje
      coś zmienić a to nic nie daje. W każdym razie wydaje się, że problem tkwi w
      niemożliwości zmiany podejścia nauczycielki i użycia jej kreatywności w
      skierowaniu jego uwagi na pracę na lekcji.Obydwie Panie już wiedzą to, co pewnie
      Pani syn wie od dawna, że to co jest się nie sprawdza - kary i prośby.

      Może warto nie pytać nauczycielki o radę, tylko dać jej radę z Pani punktu
      widzenia, Pani doświadczenia i tego co sprawdza się z Pani dzieckiem i radę od
      psychologa z poradni. Może te rady ją zainspirują i zmienią jakoś taki układ, że
      Pani syn "źle" się zachowuje, nauczycielka go karze i prosi Panią o kary i
      dyscyplinowanie syna, a Pani ma wymyśleć, co jeszcze zrobić.
      Pozdrawiam A.Z.
      • kotwtrampkach Re: problem w szkole 31.03.09, 19:20
        > Może warto nie pytać nauczycielki o radę, tylko dać jej radę z Pani punktu
        > widzenia, Pani doświadczenia i tego co sprawdza się z Pani dzieckiem i radę od
        > psychologa z poradni. Może te rady ją zainspirują i zmienią jakoś taki układ, że
        > Pani syn "źle" się zachowuje, nauczycielka go karze i prosi Panią o kary i
        > dyscyplinowanie syna, a Pani ma wymyśleć, co jeszcze zrobić.

        ja wzięłabym JESZCZE pod uwagę przenosiny do innej klasy/szkoły.. naprawdę
        istnieją dobrzy pedagodzy ;-) A dziecko które raz do szkoły się zniechęci będzie
        trudno potem tam wypchnąć
      • majuszka77 Re: problem w szkole 01.04.09, 17:35
        > Pani syn "źle" się zachowuje, nauczycielka go karze i prosi Panią
        o kary i
        > dyscyplinowanie syna, a Pani ma wymyśleć, co jeszcze zrobić.

        Doskonale to Pani ujeła ,właśnie tak jest ....po ostatniej
        konsultacji z pedagogiem szkolnym ustaliłam system nagród dla syna
        za zachowanie w szkole i nauke też bo Grześ czasem odmawia wykonania
        zadań ...ogulnie miało być tak że Grzes przez cały tydzień zbiera do
        specjalnego zeszytu + za dobre zachowanie - za złe ...po pozytywnym
        tygodniu czeka na niego nagroda (coś ekastra co lubi)już po
        pierwszym dniu Grześ zamast plusa czy minusa miał litanie
        zżalów...np. Grześ bawi się gumką ,nie słucha poleceń, czy głośno
        mówi!!!!z góry wiadomo że dziecko nie ma możliwośći "zapracowania "
        na nagrodę bo nauczyciel nie ocenia dnia pracy dziecka jako całości
        tyko wyszukuje jego potknięcia żeby go ukarać ....mam wrażenie że
        wale głową w mór nie do przebicia.....rozważam przeniesienie dziecka
        do innej klasy....na trzy dni z zeszytem dwa były dobre ,dziś
        dziecko wyszło że szkoły zaplakane było zastępstwo i Grześ dostał
        wieklą uwagę do dzieniczka bo przeszkadzał i wygłupiał się na
        przerwie!!!!!

        Mam wrażenie że nauczycielka swoje wie i już mimo ustalenia zasad to
        ona się do nich nie zastosowała ..o czym wie też dziecko bo po
        rozmowie z pedagogiem i nauczycielam wytłumaczyłam mu na czym to ma
        polegać ....Grzes był zdziwiony i zasmucony że zamiast + czy - ma
        kolejne opinie na swój temat....nie wiem co robić dalej
        • ten_jeden_raz problem w szkole - mają inne dzieci chodzące z Gr 06.04.09, 14:07
          Grzesiem do klasy.

          Mam pytanie do Mam różnych Grzesi ... bo w każdej klasie są
          takie "inteligentne"dzieci, co ma nauczyciel i rodzice zrobić z
          innymi spokojnymi pociechami, które grzecznie w klasie siedzą. Czy
          im nie należy poświęcać uwagi ? Bo to przecież takie spokojne
          dzieci , takie cielaczki, nie to co Pani żywa srebro. Rozbrajający
          jest ten psycholog u którego Pani była i który gratulował dziecka.
          Jeśli o mnie chodzi współczuję nauczycielowi , inym uczniom w klasie
          Pani dziecka, a Pani doradzam zająć siędzieckiem tzn, pobawić sięz
          nim, poganiać w berka i nauczyć empatii.
          A sprawa wygląda tak, że PAni ma duże wymagania do Syna , innych
          ludzi obok siebie( to nauczyciel ma problem , nie pani syn) , i nie
          uczy Pani swojego dziecka empatii.
          Wyrazy współczucia dla innych dzieci w klasie Pani syna, A
          nauczycielce gratualcje że zwraca uwagę na jego nienormale
          zachowanie.
Pełna wersja