Smoczek- rzucamy;)

IP: 89.229.58.* 29.03.09, 21:38
Dziś mój 2 latek (plus 4 miesiace) po małej zachęcie wyrzucił smoka
do śmietnika i do wieczora nie było problemu, jak pojawiał się
kryzys, odwracaliśmy jego uwagę i zapominał. Dramat pojawił się
wieczorem, kiedy do spania nie było smoczka, łzy i rozpacz nie z tej
ziemi. Wyjełam zapasowy:(((
Jak go odzwyczaić? Jaką taktykę zastosować? Chować konsekwentnie w
dzień, dawać tylko do ssania na spanie? Proszę o sugestie.
    • 100ania Re: Smoczek- rzucamy;) 30.03.09, 09:33
      Moje bliźniaki (2 lata i 5 m-cy) od mniej więcej 5 tygodni są "odsmoczkowani" :)
      Od bardzo dawna smoczki były używane tylko do spania, nie zabierałam ich na spacery i nie pozwalałam nosić w mieszkaniu. Próbowałam kilka razy nie dać do spania, ale był płacz i dopiero ostatnim razem udało się.
      Powiedzieliśmy maluchom, że ktoś ukradł smoczki (starszy brat lubi takie powiedzonka :)) i przez kilka kolejnych wieczorów powtarzali sobie do poduszki, że pan przyszedł i ukradł :) ich smoczki.
      Chyba po prostu dorośli do tego, że się pozbyć silikonowych pocieszaczy.
      • Gość: monia Re: Smoczek- rzucamy;) IP: 195.8.217.* 30.03.09, 16:46
        Moj malec, 2 lata i 3 miesiace, rozstal sie ze smoczkiem miesiac
        temu. Nie plakal za nim za bardzo. Sam go wyrzucil do smieci,bo
        powiedzial,ze smoczek jest be. W nagrode dostal osiolka do
        przytulania , zamiast smoczka oraz autko:)
        Jak przypominal sobie o smoczku, to tlumaczylismy mu,ze smoczek byl
        be i ze zrobil mu papa, a ze teraz ma osiolka zamiast smoka.
        Bylismy konsekwentni. Malec w sumie troche kwekal dwa razy za
        smoczkiem, ale malo i bez histerii i placzy, dlatego szybko poszlo:)
        Jedyne co, to to,ze przez tydzien nie spal w dzien. Ale potem
        wszystko wrocilo do normy. Powodzenia i badzcie konsekwentni:)
        • Gość: sabet Re: Smoczek- rzucamy;) IP: 217.98.12.* 31.03.09, 09:34
          Na początek odstawiliśmy smoczek na dzień, mam nadzieję, że synek
          pogodzi się z jego brakiem. Kolejnym etapem będzie zasypianie bez
          smoka. Podoba mi się pomysł z nagrodą za smoczka- muszę tylko
          wymyślić coś fajnego:)
    • Gość: ewa Re: Smoczek- rzucamy;) IP: 86.86.189.* 30.03.09, 19:59
      Moj syn (14 miesiecy) jest w trakcie odsmoczkowywania. Od poczatku dawalisy mu
      smoczka tylko do spania, szybko zrezygnowalismy z picia z butelki zeby jak
      najmniej musial ssac. Od czasu do czasu probowalismy go klasc spac bez smoczka i
      czasem, choc bardzo rzadko, sie udawalo. Od jakiegos miesiaca kladziemy go bez
      smoczka ale na poczatku jak budzil sie w nocy to dawalismy mu go. Od tygodnia
      nie uzywamy smoczka (musze go wyrzucic zeby nie kusilo do wyciagniecia go w
      chwilach kryzysowych. Syn sie wlasnie rozchorowal i czasem ciezko jest). Powodzenia!
    • majkaonline Re: Smoczek- rzucamy;) 04.04.09, 14:09
      Niektórzy obcinają smoczek po kawałku, podobno działa
    • Gość: jak rzuciłem smocz jak rzuciłem smoczek IP: *.acn.waw.pl 05.04.09, 23:19
      z empirii:

      u nas w domu był piec z żywym ogniem, do którego oczywiście miałem surowy zakaz się zbliżac. Kiedy rodzice postanowili pozbyc się smoczka uzgodnili to ze mną, ja się zgodziłem że to już koniec, po czym pozwolono mi własnoręcznie wrzucic smoczek do ognia.

      Potem oczywiście były nawroty tęskonty smoczkowej, ale kończyły się tak samo: no przecież sam wrzuciłeś smoczek do ognia, nie pamiętasz?

      Nie wiem tylko, ile miałem wtedy lat.
      • daria2910 Re: jak rzuciłem smoczek 08.04.09, 00:38
        moj maz tez mial akcje z piecem i sie powiodła...ja wzielam przykład z
        superniani ,w ciagu dnia powiedziałam mojemu synkowi(2 lata 5mc)ze por oddac
        smoczka smokowi Tabaludze( z bajki,jedna z jego ulubionych),polozylismy na
        talerzyku w przedpokoju,po jakims czasie zabralam smoki i polozylam tam
        pluszaka(nie miala w zapasie jakiejs nowej zabawki ale ta tez byla jakas
        zapomniana wiec sie nadala;))i wytlumaczylam ze smok zabral smoczki a dal
        pluszaka, bardzo sie ucieszyl...wieczorem plakal za smokiem , a ja obcielam
        nozyczkami koncowke smoczka i w akcie desperacji stwierdzilam ze dam mu go ,ale
        on powiedzial ze takiego nie chce i wrecz sie go bal..zasnal sam bez smoka...i
        nigdy potem o niego nie wolal, dzis jest 6 noc bez smoka i zero
        wspomnien,zasypia bez problemu, nie wola, nie placze...
        zaznaczam uzywal go tylko do spania nigdy w dzien ,zycze powodzenia,moze komus
        ta metoda tez pomoze
Inne wątki na temat:
Pełna wersja