Pytanie do eksperta-strach przed szkołą!!!

30.03.09, 09:07
Witam, jestem mamą 6ściolatka. Teraz syn ma iść do zerówki, ale mamy ogromny
problem, gdyż syn panicznie boi się pójść do szkoły. Dodam, że do niedawna
uczęszczał do przedszkola, ale z uwagi na częste anginy i zabieg usuwania
migdałka zabraliśmy go z przedszkola niedawno. Nawet jeśli dyrektorka się
zlituje i go "wciśnie" jeszcze na listę do zerówki to syn stwierdził, że nie
chce znać innych kolegów i koleżanek jak tylko te z przedszkola i że do szkoły
innej nie pójdzie. Próbuję mu wytłumaczyć, że przedszkole się kiedyś kończy i
że wszystkie dzieci idą do szkoły, ale nic to nie daje. Ostatnio będąc w
szkole na kwalifikacyjnym spotkaniu integracyjnym dla dzieci(gry i zabawy)syn
nawet nie chciał przekroczyć progu pokoju, w którym były inne dzieci. Zrobił
potworną scenę, rzucił się na ziemię, wpadł w histerię. Efekt był taki, że
musiałam stamtąd wyjść i nawet ja się popłakałam. Dodam, że syn jest po
chorobie nowotworowej i znajduje się pod opieką psychologa, neurologa i
psychiatry, gdyż ma zmiany napadowe w mózgu. Nie mam pojęcia jak mu pomóc i
jak go przekonać, że "inne" dzieci nie są gorsze od starych kolegów...
    • 100ania Re: Pytanie do eksperta-strach przed szkołą!!! 30.03.09, 09:29
      A czy jest taka możliwość, żeby synek poznał nowych kolegów w jakimś innym otoczeniu?
      Może jakieś dzieci mieszkają blisko i mogliby się wspólnie bawić, lepiej poznać?
      Może z kolegą, którego synek już zna, będzie mu raźniej iść w nowe miejsce?
    • zarzycka.anna Re: Pytanie do eksperta-strach przed szkołą!!! 01.04.09, 10:44
      Witam,
      Napisała Pani, że syn ma iść do zerówki i że z powodu chorób zabrała go Pani z
      przedszkola niedawno. Zastanawiam się na ile jasna dla syna jest Pani decyzja -
      dlaczego ma nie wrócić do przedszkola (dlaczego zerówka nie w przedszkolu, czy
      jej nie ma, czy Pani zdecydowała o zmianie miejsca). Co spowodowało Pani
      decyzję, choroby synka, czy jakieś inne względy. Pytam, o to, bo z Pani opisu to
      nie wynika tak do końca. Poza tym szkoła to też grupa rówieśnicza i narażenie na
      choroby.
      Nie wiem jak syn czuł się w przedszkolu ale pośrednio z Pani opisu wygląda, że
      to w trudnym jego i Pani doświadczeniu, mam tu na myśli przebytą przez syna
      chorobę nowotworową, było bezpieczne miejsce, w którym czuł się dobrze. Także
      podsumowując, wygląda to z jednej strony na reakcję po utracie bezpiecznego
      miejsca - i na bunt Pani syna przeciwko Pani decyzji, a tym samym szkole - "syn
      stwierdził, że nie
      > chce znać innych kolegów i koleżanek jak tylko te z przedszkola i że do szkoły
      > innej nie pójdzie"
      P.S.Nie pisze Pani kiedy syn przebył chorobę nowotworową, w każdym razie odczuwa
      dalej jej konsekwencje. Nie wiem na ile pani spostrzega wpływ tego na jego
      zachowanie wobec zmiany przedszkola na szkołę, czy na zmianę i wejście w nowe
      środowisko.
      W każdym razie warto zanalizować te wszystkie pytania, na które odpowiedź może
      być dla Pani jasna, pod kątem zrozumienia tego przez syna. Zastanowić się nad
      tym, czym powodowany jest ten paniczny lęk przed szkołą, czy to lęk przed
      zmianą, czy przed dziećmi czy w końcu bunt chłopca, który nie zgadza się z Pani
      decyzją i rozpacza po utracie dobrego dla siebie miejsca i kolegów. Bo dla niego
      poznanie nowych kolegów może wiązać się z ostateczną zgodą na porzucenie myśli,
      że wróci do przedszkola. I z jego perspektywy "nowe znajomości" są "gorsze" bo
      nie napełnione, żadnymi uczuciami, nie ma żadnych więzów, które go łączą z tymi
      dziećmi.
      Także po zrozumieniu syna, warto zadbać tak o nowe znajomości, być może na innym
      gruncie, jak i pielęgnację "starych" znajomości tych z przedszkola, tak żeby syn
      miał poczucie ciągłości, i świadomość, że co prawda przedszkole się kończy, ale
      znajomości są podtrzymywane i on ma na to wpływ.
      Pozdrawiam A.Z.
Pełna wersja