czy oduczać od ssania palca?

31.03.09, 10:00
Córeczka (2,7) od zawsze się w ten sposób uspokajała i pozwalaliśmy na to, bo uważamy, że dziecko powinno mieć swój wentyl bezpieczeństwa. Pytanie brzmi: kiedy warto zacząć mobilizować dziecko do samodzielnego porzucenia tego nawyku (np za pomocą naklejek lub podobnych nagród)? Czy jest jakiś dobry moment rozwojowy na to? Teraz raczej nie, bo zaczęła być strasznie płaczliwa, znowu moczy się w nocy. Od września pójdzie do przedszkola; próbować to zrobić wcześniej czy dać spokój, bo i tak nawyk wróci?
    • zarzycka.anna Re: czy oduczać od ssania palca? 31.03.09, 14:47
      Witam,
      Niestety ssanie palca jest trudnym nawykiem do porzucenia, dlatego najpierw
      zaczęłabym od wnikliwej analizy, co uspokaja córeczkę, tak żeby mieć kilka
      własnych rytuałów na uspokojenie i je wdrażać i można to zacząć w każdej chwili.
      Jeśli chodzi o dobry moment rozwojowy to bardziej chodzi tu o dobry moment dla
      Pani córeczki i bardziej, mam wrażenie , to pytanie jest związane z
      ograniczaniem i "zakazowymi" metodami, o których mowa w artykule, którego link
      przesyłam poniżej.
      Jeśli chodzi o ssanie palca to ogólnie jest to jak najbardziej moment, kiedy
      można zacząć myśleć i działać w sprawie porzucenia nawyku.
      P.S. Dlaczego teraz córeczka stała się bardzie płaczliwa, jak Pani to rozumie i
      czy ma to jakiś związek ze ssaniem palca?
      p://www.edziecko.pl/zdrowie_dziecka/1,80256,4437168.html?as=1&ias=2&startsz=x
      Pozdrawiam A.Z.
      • ahniszka Re: czy oduczać od ssania palca? 25.04.09, 09:01
        Właściwie to mi ssanie palca nie przeszkadza. Tylko że zgryz popsuł jej się okropnie, dlatego zastanawiam się nad wykorzenieniem tego nawyku, zamiast czekac, aż sam wygaśnie. Córeczka ma swój ukochany kocyk-przytulankę, więc nie zostałaby bez "uspokajacza". Są aparaty ortodontyczne, które korygują zgryz, uniemożliwiając ssanie. Chociaż moja mama twierdzi, że zdeterminowany ssak wyrwie sobie aparat;)
        Jakie rytuały na uspokojenie mogłaby miPani podsunąć? Oczywiście, odwrócenie uwagi (książka czy jakaś zabawa) działają, przytulenie też (choć temu towarzyszy ssanie). Ale chodzi raczej o rzeczy, które pomogą dziecku się samodzielnie uspokoić... No i nie wiem, jak ominąć paluszek przy jeździe samochodem i usypianiu.
Pełna wersja