2,5 latek wszyystkiego się boi

08.04.09, 08:38
Kiedyś był odważniejszy jeżdziliśmy na basen kąpał się, uwielbiał
robazcki patrzył na nie obserwował również pająki, ostatnio
pojechaliśmy na basen strach nie chce wejść trzęsie się,
pojechaliśmy do restauracji na obiad a tam była osa i ja krzyknęłam
że chodzmy się przesiuądzmy bo nas osa użadli i od tego momentu
strach panik i płacz jak zobaczy robaka pająka czy muchę, ostatnio
nie chciał wyjśc na dwór bo tam są muchy, a jak wyszedła to na
chwilę i paniczniym głosem prosił żebyśmy wrócieli do domu bo tam go
mucha ugryzie, boi się zjeżdzać na żjeżdzalni nawet taj najmniejszej
jak był młodszy zjeżdzał z miją pomocą bez problemu boi się wsiąść
na karuzelę gdzie młodsze dzieci się kręćą ostatnio wszystkiego się
boi jak ja mam mu pomóc co robić jak mi mówi że się boi , zachęcać
go do sprópowania czy zrezygnować bo skoro nie chce i się boi ,
mówić żeby nie był takim tchórzem co robić przeraża mnie to no bo
jak on sobie od wrzesnia poradzi w przedszkolu.....
    • jola_ep Re: 2,5 latek wszyystkiego się boi 08.04.09, 15:40
      Pojawienie się lęku w tym wieku jest zupełnie naturalne. Dziecko zaczyna coraz więcej rozumieć, ale jednocześnie rozumie zbyt mało. Wie, że trzeba bać się osy (Ty w końcu się boisz), ale nie wie, czym mucha się od niej różni :)

      Unikaj sytuacji budzących lęk, o ile się da. Możesz delikatnie zachęcić (nie naciskać), tłumaczyć, dawać dobry przykład. Na przykład asekurować przy wspinaniu na drabinki. Ale jak nie chce, to nie. Ma w końcu prawo :)

      I w żadnym wypadku nie uważaj go za tchórza.

      Pozdrawiam
      Jola
    • zarzycka.anna Re: 2,5 latek wszyystkiego się boi 09.04.09, 23:45
      Witam,
      Dziecko obserwuje, bardzo silnie reaguje na emocje innych i na ich
      lęk reaguje lękiem. Jest za małe, aby samemu zanalizować informację
      a więc w jakimś sensie korzysta z analizy dorosłego opiekuna lub
      własnej wyobraźni. Lęk, którego wcześniej nie było pojawia się teź
      rozwojowo jako reakcja na coraz większą wiedzę o skomplikowaniu
      świata i świadomość własnej słabości. Czasem też jest "zaszczepiony"
      przez nieświadomych opiekunów, którzy bardzo emocjonalnie reagują na
      samodzielność dziecka, akcentując różne możliwe (bardzie lub mniej
      prawdopodobne skutki zachowań dziecka). W założeniu chcą ochronić
      dziecko przed niebezpieczeństwem, a powodują lęk dziecka przed
      aktywnością.
      Zachęcam do artykułu o lękach - podaję link
      www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79345,3710511.html?
      as=2&ias=2&startsz=x
      i do większej odwagi :)
      P.S. Napisała Pani - "przeraża mnie to no bo
      > jak on sobie od wrzesnia poradzi w przedszkolu....." to Pani
      przerażenie, w tym jak i w innym przypadku jest widoczne dla Pani
      synka, który szuka oparcia, zrozumienia sytuacji w Pani, widząc Pani
      lęk boi się jeszcze bardziej.
      Pozdrawiam A.Z.
Pełna wersja