anna_sla
12.04.09, 08:53
Moja już prawie pięcioletnia córka jest dzieckiem nadwrażliwym. Jest
wcześniakiem z 34tc. i od urodzenia nie przespała jeszcze ani jednego miesiąca
całego bez żadnej pobudki. Po inkubatorze ma lęki klautrofobiczne, jest
nadwrażliwa emocjonalnie, słuchowo, smakowo i dotykowo. Wszystkie bodźce
odbiera bardzo silnie, rzeczy nawet banalne odreagowuje w nocy poprzez
koszmary. Np. mając 2 lata śniło się jej, że ściskają ją boki łóżeczka
(120x60cm), po zmianie na łóżko piętrowe, spała na piętrze to po miesiącu
zaczęło jej się śnić, że sufit na nią spada. Jak jej młodszy brat upadł i
rozciął sobie czoło, czego dokładnie nie widziała, ponieważ chwyciłam go i
wybiegłam, potem przez tydzień śniły się jej duchy i potwory z czerwonymi
oczami lub językami/ogonami. Spędziwszy w domu ok. 2-ch miesięcy w zimie ze
względu na choroby po wyjściu dzieci na dwór w szoku byli, że jest tak zimno,
zapomnieli jak wygląda zima, jaki śnieg jest zimny i oczywiście już w nocy
przerażał ją biały śnieg. Z jej opowiadań on po prostu tylko padał we śnie i
ona już się go bała. Jak bolał ząbek to śnił się jej kościotrup dinozaura!
Czasami jak słucham co się jej śniło to aż włos mi się jeży. Dużo z nią
rozmawiamy, wiemy skąd i dlaczego to się bierze i ona też to wie, ale jak sama
mówi nic na to nie poradzi. Wkrótce ma iść do przedszkola i boję się, że
dziecko będzie zmęczone, kiedy o 8 potrafi być nieprzytomna po takiej nocy a
tu będzie musiała wstać o 6-7. Do tego dodam, że i my sami rodzice jesteśmy
również zmęczeni tymi jej pobudkami. Dużo pracujemy, męża czasem nie ma od
rana do wieczora, ja mam poza nią jeszcze 3-letnie bliźniaki i od rana do
wieczora opiekuję się dodatkowo kilkorgiem maluszków (max do 3-ch lat) i do
tego jeszcze te pobudki w nocy. To nas wszystkich wykańcza. Jak możemy jej
pomóc? Czy jest w ogóle taka możliwość? Czy jest coś co możemy zrobić sami czy
już tylko psycholog nam zostaje??