pomocy!!!!!!!!!

17.04.09, 07:59
witam. mam 3 letnia coreczke i 16 miesiecznego synka. mala od
stycznia chodzi na 5 godz. do przedszkola. na poczatku wszystko bylo
ok. ale od niedawna zaczely sie problemy. mala bije i gryzie
wszystkie dzieci. nie ma dnia zebym mnie sluchala od przedszkolanek
co dzis moja mala zmalowala. demoluje przedszkole, niszczy zabawki
bije nawet przedszkolanki. nie mam juz sily, zadne argumenty do niej
nie trafiaja, zadne kary nie daja efektu. gdy corka opowiada ze
kogos uderzyla jest z tego dumna i zadowolona a na jej buzi widac
szeroki usmiech. nie daja nic tlumaczenia ze tak nie wolno, jest
glucha jak pien na moje gadanie. wczoraj przesadzila juz calkowicie.
uderzyla chlopca w nos az mu krew poleciala. blagam o pomoc.
napiszcie czy zrobilam cos nie tak? staram sie moje dzieci traktowac
tak samo. nikogo nie wyruzniam. pomocy !!!!!!!
    • gosia_1973r Re: pomocy!!!!!!!!! 17.04.09, 09:29
      Witam!
      Twoja córka w ten sposób zwraca na siebie uwagę!!! Musisz znaleźć czas tylko dla
      niej...bez synka. Dzieci w tym wieku są bardzo zazdrosne o czas jaki poświęcasz
      synkowi, który oczywiście potrzebuje Twojej większej uwagi. Ale musisz mieć czas
      tylko dla niej...dużo z nią rozmawiaj, idź z nią na spacer, pomalujcie sobie
      paznokcie, pozwól jej pomagać w kuchni czy przy zajmowaniu się
      braciszkiem...musi poczuć się potrzebna i wyjątkowa...i nie karaj!!! bo to tylko
      pogarsza sytuację! Pomału wytłumacz jej co robi nie tak i że bardzo ją
      kochasz!!! Musisz jej to teraz częściej powtarzać! I cierpliwości!!! Pozdrawiam!
    • marzena604 Re: pomocy!!!!!!!!! 17.04.09, 22:59
      Nie karaj córki, za to, za co już pani w przedszkolu ją ukarała. Poza tym to
      jest już dużo po fakcie. Rozmawiaj z nią i tłumacz. Skoro ona się chełpi tym co
      zrobiła, to ja bym wręcz nie zwracała na jej przechwałki uwagi. Ale za to z
      przesadną radością bym reagowała na jej grzeczne zachowanie (klaskanie,
      ściskanie i obcałowywanie córki). Niech zauważy, że nie interesujesz się nią jak
      jest niegrzeczna, a zwracasz na nią uwagę jak jest grzeczna. I nagradzaj,
      nagradzaj, nagradzaj!!!!
      Jakiś czas temu miałam podobny problem z synem z tą różnicą, że on nie ma
      rodzeństwa i był to bunt 4-latka. Ale też próbowałam karać, denerwowałam się. Po
      jakimś czasie zauważyłam, że to nic nie daje, a syn się co raz bardziej zamykał
      w sobie, nawet pani w przedszkolu mi powiedziała, że jest jakiś smutny. Teraz
      nie karam, bo kara pewnie była w przedszkolu, ale nagradzam dobre zachowanie,
      ciągle chwalę go. Zmienił się bardzo, jest pogodny i ciągle uśmiechnięty i jak
      już zbroi to sam mi się do tego przyznaje, bo wie, że porozmawiamy o tym
      spokojnie. I jest przede wszystkim grzeczny!
Pełna wersja