brandywina
17.04.09, 09:04
Witam,
czytałam dużo o lęku separacyjnym, ale nie jestem pewna, czy to, co się dzieje
z moją 9 m córeczką jest nim spowodowane. Mała dotychczas była aniołem.
Zasypiała sama w swoim łóżku, bez naszej pomocy. Nie płakała prawie wcale. Od
wtorku, kiedy wróciliśmy ze świąt, płacze niemal nieustannie. Nie chce leżeć w
swoim łóżeczku, budzi się w nocy i zanosi płaczem. Nie jest tylko ze mną, bo
od 4 miesięcy pracuję na pół etatu. Rano jest z tatą. Przyzwyczaiła się do
moich wyjść i z tym problemu nie ma. Podejrzewałam, że może ząbki górne, ale
nie widzę, by jej coś dokuczało. Mam dwa pytania: czy to może być jednak lęk
separacyjny? Jak sobie radzić z jej płaczem, skoro tylko noszenie na rękach
przynosi efekt? Ręce opadają - ze zmęczenia ;).
Pozdrawiam
Brandywina