magas1169
22.04.09, 17:24
Witam,
jestem mamą 4i pół letniej dziewczynki.Właśnie zaczynam 5 ms ciąży,i
wydawałobysię że wszystko jest ok.Mała z radością właściwą dla wieku
zareagowała na tę informację,jednak około 2 ms okazało się że muszę
leżeć.I mama trochę poszła na boczny tor.Dziecko wydawało się że
rozumie sytuację i tak praktycznie jest do teraz,ale od jakiegoś
tygodnia stała się bardzo płaczliwa.Nie chce zostawać w p-kolu,prosi
aby zabrać ją wcześniej.Gdy przychodzę o umówionej godzinie znowu
jest płacz,bo chce bawić się z dziećmi.
Powodem do płaczu jast niemal wszystko;dzisiaj doprowadziła mnie do
pasji bo położyła na tależyku loda i ten się złamał.Dramat,łzy i nie
będzie jadła bo chce całego.Wstyd mi ale nerwy puściły i
nakrzyczałam na swoje dziecko.
Rozmawiamy z nią o tym jak to będzie gdy dzidzia się urodzi(nie
udajemy że będzie tylko słodko),angażuję w przebieranie i sortowanie
ubranek dla malucha i widzę że sprawia jej to przyjemność.W
przedszkolu nic niepokojącego się nie dzieje,rozmawiałam z
opiekunkami.Popłakuje,twierdząc że tęskni...Dlatego myślę że problem
tkwi w moim stanie.Ale nie wiem jak mam jej pomóc,jak rozmawiać,co
mówić...Nie wiem czego się obawia bo nie mówi.Staram się poświęcać
jej tyle czasu ile tylko mogę.Już sama nie wiem co mam robić.Bardzo
proszę o poradę.