Jak nauczyc dwulatka samodzielnosci?

24.04.09, 20:25
Witam,
moj synek skonczy dwa latka w czerwcu, i wydaje mi sie, ze jak na
swoj wiek powinien byc juz troche bardziej samodzielny niz jest.To
znaczy, nie oczekuje od razu zeby sam wiazal buty,ubieral sie , czy
organizowal sobie caly dzien, ale zeby choc czasami sie sam pobawil
ktoras z zabawek, czyms zajal na 10 minut. Tymczasem po powrocie z
przedszkola moje dziecko moze przechodzic za mna reszte dnia wolajac
w kolko ...mamamama... lub pojekujac na zmiane.Przy czym zaznaczam,
ze przed pojsciem do przedszkola bylo tak samo, a nawet w
przedszkolu nie bawi sie z innymi dziecmi, tylko trzyma sie blisko
opiekunki.Jak radza sobie wasze dzieci?
Czy ktos zna dobry sposob na nauczenie dziecka odrobiny
samodzielnosci? Bo ja juz nie mam pomyslow.
    • krolowazla Re: Jak nauczyc dwulatka samodzielnosci? 24.04.09, 20:33
      Moja córka dosłownie jakieś 2 miesiace temu zaczęła sie sama bawić. Potrafi sama
      bawic się ok 30 minut. Potem i tak przychodzi do mnie. Oczywiscie nie
      codziennie, bo sa dni kiedy chodzi za mna jak cie. Teraz ma 3 lata i 3 miesiace.
      w wieku Twojego syna miałam z córka to samo.
    • kachape Re: Jak nauczyc dwulatka samodzielnosci? 24.04.09, 20:59
      nauczyć małymi kroczkami - zaczęłaś od ubierania - niech włoży buty-
      pochwała, kurtkę - pochwała. Daj mu do wybierania bluzki (dwie i z
      nich niech wybierze), wspieraj samodzielne wybory rozmaite, chwal za
      nie, dużo przytulaj itp Nie porównuj z innymi dziećmi, nie złość
      się "czemu tak za mną łazisz"
      a swoją drogą co robisz jak on tak łazi za Tobą i marudzi?
      ja proponuję zaproponować zabawę. Zacząć razem, potem powiedzieć, że
      się zaraz odejdzie zrobić to czy tamto - najlepiej tak, żeby Cię
      widział - na począku. Chwal ładny rysunek, wieżę z klocków itp
      niech nie ma poczucia, że jak zacznie sie sam bawić, to Ty
      znikniesz, stracisz nim zainteresowanie
      • annakate Re: Jak nauczyc dwulatka samodzielnosci? 24.04.09, 21:09
        Proszę mnie uszczypnać, bo wlasnym oczom nie wierzę. Nie rozumiem czemu sie
        dziwisz, mamo niespełna dwulatka, że po powrocie z przedszkola (?), czyli po
        kilku godzinach bez mamy dzieciak chce być z mamą ustawicznie? przeciez to
        jeszcze taki maluszek!czym innym jest samoobsługa a czym innym dojrzałośc dzecka
        do bycia samemu, samotnej/samodzielnej zabawy.
        • poziomka-29 Re: Jak nauczyc dwulatka samodzielnosci? 24.04.09, 21:48
          Nie wiem, czy dokladnie przeczytalas moje posty, wiec powtarzam
          dziecko zachowywalo sie tak przed pojsciem do przedszkola rowniez,
          poza tym nie chodzi o chec przytulenia sie , czy bycia blisko z
          powodu tesknoty, moje dziecko nie odstepuje mnie na krok przez caly
          dzien
      • Gość: poziomka-29 Re: Jak nauczyc dwulatka samodzielnosci? IP: *.pools.arcor-ip.net 24.04.09, 21:41
        nie wiem, moze on jest jeszcze za maly na to , zeby sie soba zajac,
        ale z drugiej strony widze w przedszkolu duzo dzieci mlodszych od
        mojego syna, ktore same daja sobie swietnie rade.Moj synek jest w
        przedszkolu taka mala cichutka myszka, ktora najpewniej czuje sie
        przy pani, w domu za to maly diabelek sie w nim budzi.Co do pochwal
        za zrobienie czegos dobrze, to nie mam zastrzezen, wszystkie one sa
        stosowane, nie wiem tylko, czy wlasnie nie przecholowalam z
        chwaleniem, wspolnymi zabawami, rysowankami, itd, itp, bo wlasnie
        wydaje mi sie, ze moje dziecko tak do tego przywyklo, ze ciagle
        teraz wymaga mojej uwagi-stalej!
        • annakate Pani ekspert, proszę o Pani zdanie 25.04.09, 20:40
          przepraszam, ale ja nadal nie rozumiem, poprosze mnie oswiecić. Moje dzecko ma
          lat 15, więc zdaje sie świat pomknał ostro do przodu a ja zostałam i tkwię w
          pogladach zgoła niewspółczesnych. Za moich czasów dwulatki nie chodziły do
          przedszkola, a niektóre czterolatki okazywały sie niezdolne do zniesienia
          rozłąki z mamą. Nadto lansowany był pogląd, że po okresie ścisłej symbiozy z
          matką dziecko musi osiągnąć pewna dojrzałość, żeby ruszyć w świat samodzielnie i
          z całą pewnościa nie było to w wieku 2 lat. Niespełna.
    • kachape Re: Jak nauczyc dwulatka samodzielnosci? 26.04.09, 12:53
      ja myślę, że tu nie chodzi o to, by zorganizował sobie od razu cały
      dzień. Ale faktycznie można małymi krokami uczyć dziecko
      samodzielnej zabawy. Ja przynajmniej się staram, by mój synek 12sto
      miesięczny zażywał takowej. Albo on sam znajduje sobie zajęcie, albo
      ja mu coś wymyslam i jeśli go wciąga, to odchodzę - czasem na metr a
      czasem dalej - na fotel, do kuchni (otwartej), mam go na oku, jestem
      w pobliżu, ale staram sie nie wtrącać. Od czasu do czasu podchodzę a
      czasem nie, czasem zagadam czasem nie. Jak widzę, że ma dość, to ok,
      nic na siłę, przytulam, całuje i bawimy się razem, ale uważam, że to
      jednak cenna umiejętność. i myślę, że o to autorce wątku chodziło
    • ooolivia Re: Jak nauczyc dwulatka samodzielnosci? 26.04.09, 13:14
      dla mnie Twoje dziecko juz jest samodzielne,skoro chodzi do przedszkola ...moj
      chyba wciaz nie jest na to gotowy///choc przy mamie i tacie jest bardzo odwazny
      do ludzi ,to jak zostanie z kims innym juz taki nie jest
    • zarzycka.anna Re: Jak nauczyc dwulatka samodzielnosci? 29.04.09, 12:45
      Witam,
      Samoobsługa - zakładanie ubrań, samodzielne jedzenie to jedna rzecz,
      a organizowanie sobie samemu czasu to druga. Nie wiem, bo nie
      napisała Pani tego jak Pani synek radzi sobie z samoobsługą w
      przedszkolu. Natomiast pisze Pani że " a nawet w
      > przedszkolu nie bawi sie z innymi dziecmi, tylko trzyma sie blisko
      > opiekunki." Dzieci w tym wieku nie postrzegają innych dzieci i
      zabawy z nimi jako szczególnie inspirującej czy zachęcającej samej w
      sobie (chyba że towarzyszy temu mama, czy opiekunka), bo rozwój
      społeczny w tym wieku w taki sposób nie przebiega - realizuje się w
      kontakcie z opiekunami, rodzicami a nie z rówieśnikami. Nawet wtedy
      gdy dwulatek zaczynna intensywnie poznawać świat, warunkiem
      oddalenia się (też do innych dzieci) jest mama która zapewnia
      bezpieczeństwo, patrzy i zawsze można do niej wrócić. Podobnie jest
      z samodzielnością w wykonywaniu różnych czynności, nauka samoobsługi
      przez długi czas nie zakłada tego, że dziecko będzie robiło coś
      samo, tylko że będzie potrafiło coraz większą sekwencję pewnych
      czynności wykonać samodzielnie z uwagą rodzica, jego wsparciem,
      pomocą a potem pochwałą i satysfakcją w głosie i spojrzeniu. To jest
      pewnego rodzaju "wyprawka" w samodzielność i potem już robienie tego
      samemu. Najpierw dziecko potrzebuje doświadczać uważnej obecności.
      Takźe paradoksalnie pomóc może zaangaźowanie w relację z dzieckiem,
      nie "uciekanie" od snującego się za Panią synka a wtedy gdy jest to
      możliwe - jak najczęściej zwrócenie całej uwagi na niego -
      zaangażowanie w nauko-zabawę nowych umiejętności ale bez
      koncentracji z perspektywy mamy na efekcie a na relacji z synkiem.
      Wtedy gdy potrzeba bliskości jest chciaź częściowo zaspokojona można
      wprowadzając rutynę (po zabawie z synkiem, mama zajmuje się czym
      innym przez kilkanaście minut i wtedy ogranicza z kolei reagowanie
      do minimum powtarzają, źe mama ma teraz swoje sprawy.) spróbować
      zachęcić synka do zajęcia się czymś samemu , "teraz mama zajmuje się
      tym a ty w tym czasie możesz zająć się misiem, który wymaga opieki"
      - ale to też trzeba jakoś zorganizować, poddać sprawdzony czy
      interesujący pomysł i nie liczyć na to, źę będzie to dłużej niź
      kilkanaście minut.
      Polecam arytkuł o uczeniu samodzielności, którego link podaję
      Pozdrawiam A.Z.
      www.edziecko.pl/male_dziecko/1,79338,1323744.html?as=1&ias=3&startsz=x
Pełna wersja